Dziennik Gazeta Prawana logo

Wypłaty 500 zł na dziecko jeszcze nie ruszyły, a już są problemy z pieniędzmi. "Nie jest znana faktyczna liczba dzieci"

7 marca 2016, 20:12
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Pieniądze
Pieniądze/Shutterstock
Choć rządowy program Rodzina 500 Plus ruszy dopiero w kwietniu, to w wielu gminach już brakuje pieniędzy na jego wdrożenie. Pojawiają się też problemy dotyczące szacunków osób uprawnionych do nowego świadczenia. "Nie jest znana faktyczna liczba dzieci, którym zostanie wypłacone świadczenie" - przyznają w rozmowie z nami urzędnicy.

Do rozpoczęcia naboru wniosków pozostał niespełna miesiąc. Największy tłok będzie na Mazowszu, gdzie uprawnionych do świadczenia jest ponad 463 tys. dzieci. Na kolejnym miejscu jest Śląsk (389 tys.) i Wielkopolska (niemal 352 tys.).

Tak naprawdę samorządy już od co najmniej kilku miesięcy przygotowują się do realizacji nowego zadania nałożonego przez rząd PiS. W grę wchodzi m.in. zatrudnienie nowych pracowników do przyjmowania i weryfikacji wniosków składanych przez rodziców, a także dostosowanie systemów informatycznych.

O problemach związanych z rządowym systemem Empatia i systemami gminnymi szerzej piszemy we wtorkowym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej"

Dla niektórych za mało, dla innych w sam raz

Na te przygotowania lokalne władze otrzymały już pierwsze pieniądze od rządu - w sumie ok. 70 mln zł (w całym 2016 r. będzie to ok. 340 mln zł). Pojawił się jednak problem. Część gmin jest co prawda usatysfakcjonowanych przyznanymi środkami, ale jest także spora grupa niezadowolonych, którzy uznają, że dostali za mało. Albo przynajmniej nie tyle, ile się spodziewali.

W tej pierwszej grupie znalazł się Gdańsk, który wnioskował o 887 825 złotych i dokładnie taką kwotę mu przyznano z budżetu państwa na wdrożenie programu Rodzina 500 Plus. - - mówi Olimpia Schneider z tamtejszego urzędu miasta.

Dużo mniej zadowolony jest np. Toruń. Miasto dostało od rządu 263 719 zł. - - informuje nas Magdalena Dębczyńska-Wróblewska z toruńskiego magistratu. Jak dodaje, wszystkie planowane zadania, takie jak remont pomieszczeń dla pracowników zajmujących się przyjmowaniem świadczeń, zostaną mimo to zrealizowane terminowo. - - zwraca uwagę Magdalena Dębczyńska-Wróblewska.

Większych pieniędzy potrzebuje też Kraków. - - wylicza Jan Żądło, dyrektor wydziału spraw społecznych w krakowskim urzędzie miasta.

Za mało otrzymała też Bydgoszcz. Wojewoda kujawsko-pomorski przyznał miastu w sumie ponad 59 mln zł. - - mówi Michał Sztybel z urzędu miasta. - - dodaje. Na razie na konto bydgoskiego urzędu wpłynęła kwota w wysokości 444 466 zł, która przeznaczona będzie na zakup wyposażenia pomieszczeń, materiały biurowe oraz na zakup sprzętu informatycznego.

Rzeszów zaś dostał na przygotowania prawie 251 tys. zł. Tamtejsi urzędnicy również uważają, że to za mało. - - powiedziała nam Elwira Kochanowska-Pięciak, zastępca dyrektora MOPS.

Nikt nie wie, ile jest dzieci

Pytanie, skąd biorą się te różnice między oczekiwaniami finansowymi miast a tym, co trafiło na ich konta. Możliwe, że jest to skutek różnic w szacunkach dotyczących dzieci, które łapią się na nowe świadczenie (na pierwsze dziecko obowiązuje kryterium dochodowe 800 lub 1200 zł na głowę w rodzinie, na drugie i kolejne dziecko świadczenie przysługuje bez dodatkowych warunków). Tak stało się np. w Piasecznie. Jak poinformował Serwis Samorządowy PAP, gmina wyliczyła, że na jej terenie znajduje się nawet 6 tys. rodzin uprawnionych od wypłaty 500 zł na dziecko. Tymczasem z wyliczeń ministerstwa wynika, że będzie ich zaledwie 3,3 tys.

Rozmijanie się w szacunkach potwierdza nam także Bydgoszcz. - - mówi Michał Sztybel z urzędu miasta.

W sumie trudno się dziwić tym rozbieżnościom, skoro nawet same gminy nie są pewne swoich wyliczeń. - - przyznaje Olimpia Schneider z urzędu miasta w Gdańsku.

Złudzeń nie pozostawia też Magdalena Suduł, rzeczniczka MOPR w Lublinie. Jej zdaniem nikt nie jest w stanie na dziś dokonać wiarygodnych obliczeń, a liczba uprawnionych rodzin będzie znana dopiero w trakcie realizacji programu. - - tłumaczy.

Rząd i plan B

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Pomocy Społecznej najwyraźniej zdaje sobie sprawę z tych problemów. Przyszykowany jest bowiem plan B, gdyby okazało się np. że liczba chętnych (i uprawnionych) po świadczenie jest większa, niż wszystkim się wydawało. Jak usłyszeliśmy w resorcie, ewentualne niedobory środków w programie będą uzupełniane ze środków rezerwy celowej znajdującej się w budżetach wojewodów. Łączna wysokość tych środków to 1,7 mld zł. Stanowi to aż 10 proc. całkowitych kosztów programu Rodzina 500 Plus przewidzianych tylko na ten rok.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj