Dziennik Gazeta Prawana logo

PO zarzuca władzom stadniny w Janowie Podlaskim niekompetencję. "Takich rzeczy się nie robi"

4 kwietnia 2016, 15:28
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Koń arabski
Koń arabski/Shutterstock
Niekompetencja obecnych władz stadniny koni arabskich w Janowie Podlaskim mogła się przyczynić do śmierci klaczy Amra; "z niewiadomych powodów w bardzo wysokiej ciąży, tuż przed oźrebieniem wywieziono ją na poród do Warszawy, takich rzeczy się nie robi" - zarzuca PO.

Posłanka PO Joanna Kluzik-Rostkowska na poniedziałkowej konferencji w Sejmie przypomniała, że 19 lutego br. roku odwołano dwóch szefów stadnin koni arabskich w Janowie Podlaskim i Michałowie. Zwróciła uwagę, że jednym z powodów zdymisjonowania prezesa stadniny w Janowie Marka Treli - według Agencji Nieruchomości Rolnych - była zeszłoroczna śmierć wycenianej na 3 mln euro klaczy Pianissimy. Zdaniem agencji dopuszczenie do śmierci konia było przejawem braku nadzoru weterynaryjnego.

Kluzik-Rostkowska dodała, że tuż po zmianach w kierownictwie stadnin, padła kolejna klacz, również na skręt jelit, a w ostatnich dniach następna - Amra.

- podkreśliła posłanka. Dodała, że po kilku dniach od porodu klacz wraz ze źrebakiem przewieziono z powrotem do Janowa. Po dobie Amrę przetransportowano z powrotem do stolicy do specjalistycznej kliniki weterynaryjnej. Klacz padła w nocy z piątku na sobotę, prawdopodobnie z powodu martwicy jelit. Przyczyna śmierci ma być dokładnie znana po sekcji, a sprawą zajmuje się prokuratura.

- pytała posłanka.

Kluzik-Rostkowska mówiła, że Jurgiel sugeruje, iż świadome, celowe działanie osób trzecich mogło przyczynić się do śmierci tej klaczy. - zaznaczyła.

Obecny na konferencji Marek Szewczyk, zootechnik, dziennikarz poinformował, że zwrócił się do weterynarzy ze Szpitala Koni Służewiec z pytaniem, czy transport wysokoźrebnej klaczy do kliniki w stolicy, a następnie przewiezienie jej z powrotem do stadniny, mogło u niej wywołać skręt okrężnicy. Jak wskazał, odpowiedź była twierdząca. stwierdza udostępniona przez Szewczyka mediom pisemna odpowiedź na jego pytanie.

Według opinii specjalistów, zagrożenie skrętem okrężnicy wiąże się m.in. z nagłą zmianą diety i związaną z tym zmianą flory bakteryjnej układu pokarmowego, czy stresem wywołanym przez transport, zmianę środowiska. - czytamy.

Szewczyk zapytał też weterynarzy o to, czy człowiek może celowo wywołać skręt okrężnicy. Jak odpowiedziano, "nie ma żadnego sposobu, aby celowo, bezpośrednio wywołać skręt okrężnicy wielkiej u konia". - wyjaśniono.

Również uczestnicząca w konferencji Irena Cieślak, reprezentująca Shirley Watts, właścicielkę Amry (w Janowie klacz przebywała w ramach dzierżawy) i żonę perkusisty zespołu Rolling Stones, podkreśliła, że Watts nie miała okazji wyrazić zgody na przewiezienie konia do Warszawy, gdyż nikt się do niej w tej sprawie nie zwrócił.

dodała Cieślak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj