Buquicchio jest jednym z gości odbywającej się w Gdańsku w poniedziałek konferencji "Trybunał Konstytucyjny na straży wartości konstytucyjnych" zorganizowanej w związku z obchodami 30-lecia Trybunału.
Szef Komisji Weneckiej przyznał w swym przemówieniu, że "w ciągu 30 lat swojego istnienia Trybunał Konstytucyjny RP zbudował bardzo wysoką renomę dla siebie". – mówił dodając, że tym bardziej jest niepokojące, iż - pomimo tak wysokiej renomy zarówno krajowej, jak i międzynarodowej - "Trybunał w tej chwili poddawany jest niesprawiedliwym atakom".
Zaznaczył, że Komisja Wenecka śledzi, co się dzieje z polskim Trybunałem i przypomniał, że dwukrotnie była proszona o opinię na temat ustawodawstwa dotyczącego polskiego TK. – zaznaczył Buquicchio dodając, że wśród tych najważniejszych standardów są niezależność sądownictwa oraz stanowiska TK, który jest ostatecznym arbitrem w kwestiach konstytucji.
Dodał, że zarówno konstytucja, jak i przepisy dotyczące działania TK, zawierają też zobowiązania ze strony innych władz, aby stosować się do orzeczeń wydanych przez Trybunał. – zaznaczył Buquicchio dodając, że skład takich sądów musi być zrównoważony, sędziowie powinni być niezależni i nie mogą reprezentować żadnej partii politycznej.
Przypominając treść obu opinii na temat Trybunału Konstytucyjnego w Polsce wydanych przez Komisję Wenecką 11 marca oraz 14 października 2016 roku, Buquicchio zaznaczył, że w drugiej z tych opinii stanowisko Komisji skonkludowano następująco: "ustawa z 22 lipca oraz nowelizacje z 22 grudnia były w rzeczywistości próbami zmiany konstytucji bez większości konstytucyjnej". – mówił Buquicchio.
– ocenił Buquicchio.
– mówił też przewodniczący Komisji Weneckiej dodając, że podstawą do takiej opinii jest choćby sierpniowy wyrok TK, który odnosi się do zapisów nowej ustawy o TK z 22 lipca.
– mówił Buquicchio.
Przypomniał, że w tekście ustawy o TK dokonano już pewnych poprawek. – zadeklarował Buquicchio.
W piątek Komisja Wenecka w przyjętej opinii ws. lipcowej ustawy o TK uznała, że "nie spełnia ona dwóch podstawowych standardów równowagi władzy; niezależności sądownictwa i pozycji TK jako definitywnego arbitra w kwestiach konstytucyjnych".
Inny gość konferencji - prezes Trybunału Sprawiedliwości UE Koen Lenaerts, podkreślał, że w ramach procedury wstępnych orzeczeń pomiędzy Trybunałem Sprawiedliwości a sądami krajowymi poszczególnych państw UE odbywa się nieustanny dialog we wspólnej przestrzeni sadowniczej z ujęciem jurysdykcji poszczególnych państw oraz UE. Dodał, że współpraca na te płaszczyźnie opiera się o "kulturę zaufania". – powiedział.
- mówił Lenaerts dodając, że sądy krajowe muszą ufać Trybunałowi Sprawiedliwości, z kolei Trybunał musi ufać sądom w państwach członkowskich. "Musimy ufać w bezstronny, suwerenny system sądowniczy" – mówił Lenaerts podkreślając, że podstawą wzajemnego zaufania jest m.in. to, by krajowe sądy były niezawisłe i niezależne od władzy wykonawczej w danym kraju.