Dziennik Gazeta Prawana logo

Górnicy kontra rząd. Protesty mogą wymknąć się spod kontroli

14 grudnia 2016, 06:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Protest górników w jednej ze śląskich kopalni
Protest górników w jednej ze śląskich kopalni/Shutterstock
Śląsk stanie jeszcze przed świętami, jeśli załogi kopalń, które mają być zlikwidowane połączą siły. Protesty mogą wymknąć się spod kontroli.

Protestujące przeciwko likwidacji swoich zakładów załogi kopalń Krupiński i Makoszowy otrzymały pełne poparcie NSZZ „Solidarność”. przyznają związkowcy. Jeśli protesty "zejdą pod ziemię" i zastopują pracę, nie wyjedzie węgiel wart dziesiątki mln zł. Zatrzymanie wydobycia na dobę w jednym zakładzie oznacza ok. 1,5–2 mln zł utraty przychodów. Problem może dotyczyć wszystkich spółek węglowych na Śląsku.

Nim zaczną się okupacje kopalń, górnicy planują pikiety pod biurami i domami posłów PiS oraz głodówkę, ale też uliczne marsze na Śląsku i przyjazd do Warszawy. Szczegółów nie zdradzają, mówią, że to "świąteczna niespodzianka". Jak ustaliliśmy, już w piątek w Zabrzu odbędzie się pierwsza demonstracja. Potem będą w kolejnych śląskich miastach. Wcześniej, bo w czwartek, górnicy pojawią się w Sejmie – na razie pokojowo, podczas obrad parlamentarnego zespołu ds. górnictwa.

Związkowi liderzy dwóch przeznaczonych do likwidacji kopalń (Krupiński i Makoszowy) rozmawiają o ogólnym strajku z kolegami z innych zakładów planowanych do zamknięcia w 2017 r. Chodzi m.in. o Śląsk i Sośnicę. zapewnia Jerzy Hubka, wiceszef Związku Zawodowego Górników w Polsce.

Wczoraj zabrzańscy samorządowcy byli w Warszawie na rozmowach dotyczących kopalni Makoszowy, ostatniej czynnej w ich mieście. A 150-osobowa delegacja górników spaliła opony w Bytomiu przed siedzibą Spółki Restrukturyzacji Kopalń, w której od półtora roku funkcjonuje zakład.

mówi Piotr Bienek, wiceprzewodniczący "S" w Katowickim Holdingu Węglowym. I pokazuje wyniki za listopad: 17,69 zł zysku na każdej tonie węgla. Z naszych informacji wynika, że likwidacja Śląska planowana jest na czwarty kwartał 2017 r. Podobnie jak Wujka, który ma być kopalnią badawczą. ostrzega Bienek.

twierdzi Marek Jóźwiak, związkowiec z Makoszów. Zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej Makoszowy mogą korzystać z dopłat do strat produkcyjnych jedynie do końca 2016 r. A te wyniosły tylko w tym roku 130 mln zł (w sumie ok. 260 mln zł).

W listopadzie Bruksela zatwierdziła 8 mld zł pomocy publicznej na likwidację kopalń. Plan zakłada zamknięcie sześciu – w całości lub w części – w 2017 r. Solidarność domaga się upublicznienia przez resort energii dokumentu notyfikacyjnego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj