Dziennik Gazeta Prawana logo

Trybunał Konstytucyjny zaprzeczając kontroli korespondencji, potwierdza, że... ją kontroluje

23 lutego 2017, 16:53
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Trybunał Konstytucyjny
Trybunał Konstytucyjny/Shutterstock
Biuro Trybunału Konstytucyjnego wydało oświadczenie, w którym twierdzi, że nasze wczorajsze informacje o kontrolowaniu prywatnej korespondencji sędziów TK są nieprawdziwe. Jednocześnie z pisma, do którego dotarł "Newsweek" wynika, że wątpliwości co do tego, czy dany list jest służbowy, czy prywatny, a więc czy będzie otwarty, czy nie, rozstrzyga sędzia Mariusz Muszyński.

Z pisma skierowanego przez sędziego TK do pozostałych orzeczników wynika, że z założenia cała korespondencja przychodząca do TK jest korespondencją urzędową i jest otwierana przez pracownika kancelarii. – pisze sędzia Muszyński, który aby uniknąć takich sytuacji, radzi, by sędziowie poinformowali osoby i instytucje, które kierują taką korespondencję do sędziów na adres Trybunału, dopisywały na kopercie słowo „prywatne” .

– czytamy w piśmie sędziego Muszyńskiego. Sędzia zapewnia też, że jeśli korespondencja, która w sposób ewidentny wygląda na prywatną, wówczas zarówno on jak i pracownicy kancelarii będą się powstrzymywać od jej otwierania, „choć ludzką rzeczą są błędy".

Co więcej, z pisma wynika, że w przypadku, gdy pojawią się wątpliwości co do tego, jak zakwalifikować dany list – czy jako służbowy (który może być otwarty), czy jako prywatny, rozstrzygał je będzie… sędzia Muszyński.

Zdaniem profesora Jacka Zaleśnego z Uniwersytetu Warszawskiego, każda korespondencja kierowana na adres urzędniczy, jest traktowana jako korespondencja urzędowa.  – uważa prof. Zaleśny, który podkreśla jednak, że czym innym jest fakt otwierania korespondencji, a czym innym, kto tego dokonuje.

– mówi prof. Zaleśny.

Można sobie wyobrazić sytuację, w której ktoś pisze na przykład do Prezesa Trybunału, że jeden z sędziów spotyka się z osobami zainteresowanymi konkretnym rozstrzygnięciem sprawy, która ma być przedmiotem rozstrzygnięcia TK. Jeśli taki donos będzie dotyczył sędziego, który otwiera korespondencję, wówczas na pewno nie trafi do adresata.

Inaczej sprawę ocenia inny konstytucjonalista, dr hab. Ryszard Piotrowski. – zauważa prof. Piotrowski.

Inna sprawa, że tak już się dzieje. Dlatego zdaniem ekspertów sędzia, wobec którego naruszono tajemnicę korespondencji, powinien wytoczyć powództwo cywilne o naruszenie dóbr osobistych. Rozstrzygnięcie sądu w tej sprawie miałoby ogromne znaczenia dla usankcjonowania praktyki w tym zakresie. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj