Przewodnicząca sejmowej komisji śledczej Małgorzata Wassermann (PiS) powiedziała PAP, że obydwoje muszą się stawić przed komisją, bo zgodnie procedurą muszą oświadczyć do protokołu, że odmawiają składania zeznań.
powiedział w środę PAP obrońca założyciela Amber Gold Michał Komorowski.
Jak wyjaśnił, Marcin P. będzie mógł zeznawać przed komisją po "przeprowadzeniu jednego z dowodów w postępowaniu karnym".
Wcześniej adwokat deklarował, że twórca Amber Gold chce złożyć wyjaśnienia przed komisją śledczą. uzasadnił Komorowski.
Dodał, że Marcin P. mógłby złożyć swoje zeznania przed komisją śledczą w późniejszym terminie. zaznaczył.
podkreślił adwokat.
Obrońca Katarzyny P. Anna Żurawska poinformowała PAP, że jej klientka skorzysta z prawa do odmowy składania zeznań.
– napisała adwokatka w oświadczeniu przekazanym PAP. Dodała, że o tym stanowisku powiadomiła już komisję śledczą.
Obrońca Katarzyny P. złożyła również wniosek o niedoprowadzanie oskarżonej przed komisję śledczą celem przesłuchania, skoro "przesłuchanie takie – w związku z jej oświadczeniem – nie będzie mieć miejsca".
– dodała Żurawska.
Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi Krzysztof Bukowiecki potwierdził, że we wtorek śledczy przesłuchali Marcina P. Dodał, że w środę przesłuchiwana była Katarzyna P.
Wyjaśnił, że przesłuchanie podejrzanych odbyło się w związku z prowadzonym przez łódzką prokuraturę regionalną śledztwie, w którym bada, gdzie trafiły pieniądze wyprowadzone z Amber Gold. Śledczy mają dowody, że blisko 6 mln dolarów i ponad 43 mln zł z kont tej spółki przekazano liniom lotniczym OLT Express. Badane są też przepływy na rzecz innych spółek.
Jak powiedział Bukowiecki, Katarzyna P. odmówiła w środę odpowiedzi na pytania, a Marcin P. odpowiadał jedynie na część pytań.
Przewodnicząca sejmowej komisji śledczej Małgorzata Wassermann (PiS) przyznała w rozmowie z PAP, że słyszała o informacji dotyczącej przesłuchania Marcina P. oraz zmianie jego decyzji ws. składania zeznań przed komisją śledczą.- powiedziała.
Jak zaznaczyła, przesłuchanie Marcina P., które zaplanowano na 28 marca w Warszawie, mimo wszystko się odbędzie. wskazała. Jak dodała, być może P. będzie chciał wyjaśnić komisji śledczej, dlaczego zmienił zdanie, co do składania zeznań. "Wszystko przed nami" - stwierdziła Wassermann.
Wassermann pytana przez PAP o oświadczenie obrończyni Katarzyny P. stwierdziła, że nic jej o nim nie wiadomo. - zaznaczyła.
- dodała.
Oznacza to, że Katarzyna P. będzie musiała jednak pojawić się na przesłuchaniu przed sejmową komisją śledczą.