Dziennik Gazeta Prawana logo

Zamiast dróg budują znaki zapytania. "Docelowo trafią na listę rezerwową, czyli na święty nigdy"

7 marca 2017, 06:55
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Budowa dróg
Budowa dróg/Shutterstock
Na razie z rządowych planów wypadły S6 i S14, ale będą kolejne. Pieniędzy jest mniej niż planów.

Ze źródła zbliżonego do Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa (MIB) wiemy, że nie będą ogłaszane kolejne przetargi, które są w rządowym programie drogowym na lata 2014–2023. Tylko kilka postępowań ma szanse na ogłoszenie w ciągu najbliższych miesięcy. To np. S61 Via Baltica z Ostrowi Maz. do Łomży, S3 z Bolkowa do granicy z Czechami, a także A1 między Piotrkowem Trybunalskim a Częstochową. Nad pozostałymi trasami o statusie "w planowaniu" zawisł wielki znak zapytania.

– usłyszeliśmy. Oficjalnie w resorcie trwają prace nad aktualizacją drogowych planów do 2025 r. – mówi rzecznik MIB Szymon Huptyś. Ale cięcia już się zaczęły. MIB zaciągnęło hamulec ręczny na S6, czyli ekspresówkę wzdłuż Wybrzeża. Wiceminister Jerzy Szmit przyznał, że na budowę S6 z Koszalina do Trójmiasta może zabraknąć środków w Krajowym Funduszu Drogowym. Czyli przetarg utknął, bo w kasie widać dno. Szmit nie wspomina, że "szóstka" została wstawiona do planów drogowych przed wyborami przez PO, a ta część Pomorza to jeden z bastionów opozycji.

Od strony wizerunkowej akcja jest przemyślana: na otarcie łez po S6 resort szykuje nową koncepcję trasy z Gdyni do Władysławowa, czyli odkorkowanie trasy na Hel. W tym celu MIB musiałoby przemianować drogę wojewódzką na krajową, a Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ją przebudować. Drogowcy stoją na stanowisku, że S6 nie jest trasą pierwszej potrzeby. – – twierdzi rzecznik GDDKiA Jan Krynicki. Na razie S6 została wpisana na listę do zbadania pod kątem możliwości budowy w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP), ale to opcja palcem na wodzie pisana.

S6 to nie wszystko. Przed tygodniem MIB podjął decyzję o unieważnieniu przetargu na trasę S14, czyli zachodnią obwodnicę Łodzi. Plan był taki, że powstanie do 2020 r., ale to już nieaktualne. Po otwarciu ofert w przetargu okazało się, że trasa kosztowałaby ponad 2 mld zł, a to 250 mln zł ponad kosztorys. Trasie nie pomaga, że jej patronem jest były wiceminister infrastruktury Cezary Grabarczyk z PO. Projekt dawno zostałby wyrzucony do kosza, gdyby nie to, że zabiega o niego wicepremier Piotr Gliński, poseł ziemi łódzkiej. – zapowiada Jan Krynicki. Jak dowiedział się DGP, w grę wchodzi m.in. obniżenie nasypów, standaryzacja mostów i wiaduktów oraz zmniejszenie liczby zabezpieczeń ekologicznych.

Jakie jeszcze trasy mogą wypaść z planów do 2025 r.? Raczej nie doczekamy się przetargu na S11 z Koszalina do Poznania, a potem dalej w kierunku Śląska. Małe są szanse na S19, czyli Via Carpatia na północ od Lublina (oprócz odcinka do Lubartowa). Między bajki można już włożyć S74 z Piotrkowa przez Kielce do Stalowej Woli. Nie ma szans na S12 z okolic Piotrkowa do Radomia i trasy S17. Zapewne zabraknie też S10 od strony Starogardu w kierunku Bydgoszczy. Plan PO sprzed wyborów zakładał budowę za 107 mld zł 3,9 tys. km szybkich tras do 2023 r. PiS się z tego nie wycofało, ale twierdzi, że realny koszt to 198 mld zł. Biorąc po uwagę oszczędności w przetargach i odchudzenie projektów, dziura w drogowym budżecie wynosi 50 mld zł. Do jej zasypania miała posłużyć podwyżka opłaty paliwowej, na którą nie ma jednak zgody w rządzie.

GDDKiA ma też problem w kadrach. W centrali w Warszawie szykuje się druga tura zwolnień. Z informacji związków zawodowych wynika, że pracę straci 120 z 490 osób. Nowy dyrektor Krzysztof Kondraciuk uważa, że zmiany mają usprawnić działania GDDKiA jako zespołu. Branża budowlana obawia się jednak, czy nie odbiją się one na tempie inwestycji i przebiegu przetargów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj