Dziennik Gazeta Prawana logo

"Mówił, że została syrenką i popłynęła do Bałtyku". Nowe informacje w sprawie śmierci Ewy Tylman

9 maja 2017, 15:16
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
POZNAŃ SĄD OKRĘGOWY PROCES WS. ZABÓJSTWA EWY TYLMAN
POZNAŃ SĄD OKRĘGOWY PROCES WS. ZABÓJSTWA EWY TYLMAN/PAP
"Pamiętam, że powiedziałem, że powinni szybko znaleźć Ewę, a on zaczął się śmiać (...) mówił, że jak Ewa wpadła do Warty to została syrenką i popłynęła do Bałtyku" - zeznał Kacper Ch., świadek przesłuchany w procesie Adama Z. oskarżonego o zabójstwo Ewy Tylman.

Sąd Okręgowy w Poznaniu kontynuował we wtorek ten proces. Według prokuratury 23 listopada 2015 r., Adam Z. przewidując możliwość pozbawienia życia Ewy Tylman, zepchnął ją ze skarpy, a potem nieprzytomną wrzucił do wody. Za zabójstwo z zamiarem ewentualnym Adamowi Z. grozi kara do 25 lat więzienia lub dożywocie. Podczas rozprawy w lutym br., sąd uprzedził jednak strony o możliwości zmiany kwalifikacji czynu na nieudzielenie pomocy - za ten czyn grozi do 3 lat więzienia. Od tego czasu Adam Z. pozostaje na wolności.

We wtorek zeznania przed sądem składał Kacper Ch., nieprawomocnie skazany za brutalne zabójstwo swojego partnera, który od lutego 2016 r. przebywał w jednej celi z Adamem Z. Według relacji świadka, Z. w areszcie miał mu się przyznać do zabójstwa kobiety. Jak dodał, Adam Z. "nie jest wcale tak niewinny na jakiego pozuje".

- podkreślił świadek.

- - dodał Ch.

Jak mówił, za każdym razem, kiedy w telewizji pojawiały się materiały na temat sprawy Ewy Tylman, "on nie patrzył na mnie, unikał kontaktu, a jak zadawałem pytania to on był zdenerwowany".

- powiedział świadek.

Według niego kiedy Adam z. wrócił z miesięcznej obserwacji psychiatrycznej, "już był inny, uśmiechnięty, pewniejszy siebie". -- dodał. Jak zeznał, w maju Adam miał stwierdzić, że "musi sobie kilka rzeczy poukładać". Jak wskazywał świadek, oskarżony "był smutny, płakał i mówił, że nie wie dlaczego nie mogą znaleźć Ewy. Po pewnym czasie ja przyznałem się Adamowi, że zabiłem swojego partnera (...) dzięki temu chyba Adam się przede mną otworzył".

- - zaznaczył.

-  - podkreślił. Świadek miał dopytywać wówczas, co Adam Z. zamierza z tym zrobić: czy się przyzna, czy wskaże, gdzie wrzucił Ewę. Wtedy oskarżony miał odpowiedzieć, że "tym zajmuje się jego adwokat".

Świadek miał słyszeć również od Adama Z., że nie był wcale pobity przez policjantów, "to miał być pretekst, i wytłumaczenie dlaczego się wcześniej przyznał". Kacper Ch. zeznał też, że Adam Z. w maju, zanim przyznał się do winy, kilkakrotnie zmieniał wersję wydarzeń i - jak miał powiedzieć - "jeżeli pani prok. Jarecka (prowadząca śledztwo - PAP) jest taka dobra, to niech się wykaże". Na pytanie sądu, czy Adam wspominał, od którego momentu nic nie pamięta z tamtego wieczoru, Kacper Ch. odparł, że oskarżony miał mu wyznać, iż "ten zanik pamięci, to jego linia obrony, że najlepiej powiedzieć, że nic się nie pamięta".

Jak mówił Kacper Ch., o swoich informacjach w sprawie Ewy Tylman poinformował prokuraturę dopiero w momencie, kiedy zapadł wyrok w jego sprawie. Pytany przez sąd dlaczego nie ujawnił tego wcześniej, mogąc to wykorzystać na swą korzyść, odparł, że nie chciał tego wykorzystywać. Po pierwszej rozprawie w procesie Adama Z., w styczniu tego roku, w liście do prokuratury Kacper Ch. wskazał jednak, że do wyjawienia informacji skłoniła go "komedia, jaką odegrał Adam". Świadek zaznaczył, że jego zeznania w tej sprawie to wynik osobistych przemyśleń i refleksji, mimo, że wcześniej obiecywał Adamowi Z. w listach, że to o czym rozmawiali w celi pozostanie tylko między nimi. -   - podkreślił Kacper Ch.

Oskarżony Adam Z. skomentował na rozprawie zeznania świadka korzystając z możliwości złożenia oświadczenia. - - powiedział dodając, że Kacper Ch. jest zwykłym "manipulatorem". -   - zaznaczył Adam Z.

We wtorek zeznawał także ojciec Ewy Tylman - Andrzej. Jak mówił, po raz ostatni widział się z córką w niedzielę 22 listopada 2015 roku. -- mówił.

- - powiedział i zwrócił się do oskarżonego - .

Zeznania składał również brat Ewy Tylman, Piotr. Przed sądem przywoływał m.in. wydarzenia, jakie miały miejsce krótko po otrzymaniu informacji o zaginięciu kobiety, oraz o początkowej fazie poszukiwań. Jak mówił, podczas jednego ze spotkań z Adamem Z. po zaginięciu kobiety, oskarżony miał powiedzieć, że "chciałby pomóc, ale niewiele pamięta, że był pijany i nic więcej nie może sobie przypomnieć". Piotr Tylman mówił też w sądzie o nawiązaniu współpracy z biurem Krzysztofa Rutkowskiego, który miał pomóc w poszukiwaniach kobiety. W odniesieniu do Piotra Tylmana toczy się obecnie postępowanie w prokuraturze w Zielonej Górze ws. utrudniania przez niego śledztwa dotyczącego zaginięcia siostry.

Zeznania we wtorek składał także przebywający obecnie w areszcie Paweł P., powiązany z poznańskim półświatkiem. Mężczyzna miał poznać oskarżonego w areszcie i przekazać prokuraturze, że rozmawiał z Adamem Z. na temat ostatnich chwil życia Ewy Tylman. Na czas jego zeznań rozprawa została jednak utajniona.

Adam Z. nie przyznaje się do zarzucanego mu czynu. Odmówił składania wyjaśnień przed sądem i odpowiadał wyłącznie na pytania obrony. W trakcie procesu nie podtrzymał też wcześniejszych wyjaśnień przytoczonych przez sąd, w części dotyczącej tego, co się działo po wyjściu z klubu. Twierdzi, że nie pamięta okoliczności, w jakich miała zginąć Ewa Tylman, a do niekorzystnych dla siebie wyjaśnień zmuszali go policjanci. Umorzone wcześniej śledztwo w tej sprawie zostało ponownie podjęte pod koniec kwietnia przez Prokuraturę Okręgową w Zielonej Górze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj