Dziennik Gazeta Prawana logo

Policjanci nie wymusili zeznań od oskarżonego o zabójstwo E. Tylman? Śledztwo umorzone

28 lutego 2017, 16:22
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Adam Z.
Adam Z./Agencja Gazeta
Zielonogórska prokuratura umorzyła śledztwo ws. rzekomego przekroczenia uprawnień przez poznańskich policjantów przesłuchujących Adama Z. oskarżonego o zabójstwo Ewy Tylman. W zawiadomieniu Adam Z. zarzucał m.in. zmuszanie do składania obciążających go wyjaśnień.

O umorzeniu śledztwa poinformowało Polskie Radio Zachód. Potwierdził to w rozmowie z PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze Zbigniew Fąfera. Dodał, że od decyzji tej przysługuje Adamowi Z. zażalenie w ciągu 7 dni od daty doręczenia mu postanowienia.

W swoim zawiadomieniu Adam Z. utrzymywał, że po zatrzymaniu, podczas wstępnego przesłuchania był poniżany, obrażany i przemocą zmuszany przez policjantów do złożenia obciążających go wyjaśnień.

Na mocy decyzji Prokuratora Regionalnego w Poznaniu rozpoznanie sprawy przekazano poza rejon poznański, a konkretnie do Prokuratury Rejonowej we Wschowie. Na wniosek prokuratury wschowskiej w styczniu br. śledztwo kontynuował Wydział Śledczy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Rzecznik powiedział, że po przesłuchaniu świadków oraz analizie dokumentacji procesowej i medycznej prokuratorzy ze Wschowy i Zielonej Góry nie potwierdzili wersji wydarzeń przedstawionej w zawiadomieniu złożonym przez Adama Z. Dodał, że w pojawiły się dowody wskazujące, że w niektóre z wydarzeń ujętych w zawiadomieniu zostały zmyślone.

powiedział PAP Fąfera.

Adam Z. jest oskarżony o zabójstwo z zamiarem ewentualnym Ewy Tylman. Proces mężczyzny rozpoczął się w styczniu. Według prokuratury, Adam Z. 23 listopada 2015 r., przewidując możliwość pozbawienia życia Ewy Tylman, zepchnął ją ze skarpy, a potem nieprzytomną - do wody. Według biegłych, w chwili popełnienia przestępstwa mężczyzna był poczytalny.

Adam Z. nie przyznaje się do zarzucanego mu czynu. Odmówił składania wyjaśnień przed sądem i odpowiadał wyłącznie na pytania obrony. W trakcie procesu nie podtrzymał też wcześniejszych wyjaśnień przytoczonych przez sąd, w części dotyczącej tego, co się działo po wyjściu z klubu. Twierdzi, że nie pamięta okoliczności, w jakich miała zginąć Ewa Tylman, a do niekorzystnych dla niego wyjaśnień zmuszali go policjanci.

20 lutego Adam Z. opuścił poznański areszt, w którym przebywał od grudnia 2015 r. Decyzję o uchyleniu tymczasowego aresztowania podjął Sąd Okręgowy w Poznaniu. Kilka dni później prokuratura złożyła na nią zażalenie.

W uzasadnieniu decyzji o zwolnieniu Adama Z. z aresztu sędzia Magdalena Grzybek podkreśliła, że "z uwagi na fakt, że sąd przeprowadził już najistotniejsze dowody i pouczył strony o możliwości zmiany kwalifikacji prawnej zarzucanego oskarżonemu czynu na łagodniejszą, należy uznać, że dalsze stosowanie wobec niego najsurowszego środka zapobiegawczego nie jest już celowe i konieczne".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj