Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec Trybunału Konstytucyjnego, jaki znaliśmy. Psuli, psuli, aż zepsuli

26 czerwca 2017, 06:43
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Trybunał Konstytucyjny
Trybunał Konstytucyjny/Shutterstock
Padł mechanizm chroniący obywateli przed nadużywaniem władzy przez polityków. To efekt walki o TK między PO i PiS w 2015 r.

26 czerwca 2017 r. przejdzie do historii Trybunału Konstytucyjnego. W tym dniu kończy się kadencja Stanisława Biernata, wiceprezesa TK. A to Biernat po odejściu prezesa Andrzeja Rzeplińskiego był uważany za twarz starego TK. Jego miejsce zajmie Andrzej Zielonacki.

Od dziś sędziowie wybrani głosami polityków PiS stanowią przytłaczającą większość w TK. Na 15 członków obecnie jest ich aż dziewięciu.

tłumaczy prof. Marek Dobrowolski, konstytucjonalista z KUL.

Między poprzednią sytuacją a obecną są jednak istotne różnice. Pierwsza: nigdy ta przewaga nie była aż tak znacząca. Druga: dziś do zdobycia przewagi sędziów wyznaczonych przez władzę doszło w niespotykanym dotąd ekspresowym tempie.

Stało się tak na skutek konfliktu, z jakim mieliśmy do czynienia w 2015 r. Zapoczątkowała go koalicja PO–PSL, która pod koniec swojej kadencji w Sejmie wybrała pięciu sędziów, podczas gdy TK stwierdził później, że mogła obsadzić jedynie trzy miejsca w trybunale. W odpowiedzi na to, a zarazem wbrew orzeczeniu trybunału PiS wybrał na nowo całą sporną piątkę. Tak więc już wówczas miał troje sędziów więcej, niż wynikałoby to z konstytucji. Do dziś status tych osób jest kwestionowany (mówi się o nich sędziowie dublerzy). Do zyskania przewagi sędziów PiS-owskich w tak krótkim czasie przyczyniła się też decyzja Andrzeja Wróbla, który zrezygnował z zasiadania w trybunale i wrócił do Sądu Najwyższego.

mówi prof. Maciej Gutowski, dziekan poznańskiej okręgowej rady adwokackiej.

Co to oznacza w praktyce?

mówi prof. Gutowski.

Inaczej widzi to prof. Dobrowolski:

Tyle że zdaniem części komentatorów ci, którzy zostali wybrani do TK przez obecnie rządzących, nie dają gwarancji niezależności.

uważa prof. Gutowski.

Komentatorzy są za to zgodni co do tego, że na skutek politycznej wojny o fotele w trybunale jego autorytet bardzo ucierpiał. Dziś jest postrzegany właśnie przez pryzmat politycznego uwikłania. A odbudowanie szacunku dla tego organu będzie niezwykle trudne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj