Wcześniej Woidke zwrócił się do polskiego MSWiA o "ponowne rozważenie kwestii współpracy polskich i niemieckich strażaków" w zapewnieniu bezpieczeństwa podczas tegorocznego festiwalu w Kostrzynie nad Odrą.
W poprzednich latach w zapewnieniu bezpieczeństwa uczestnikom Przystanku Woodstock polskim służbom pomagali m.in. strażacy z Niemiec. W tym roku festiwal ma się odbywać bez ich wsparcia.
Jak poinformował wiceszef MSWiA, trwa dyskusja pomiędzy organizatorami imprezy a służbami nt. niezbędnych warunków bezpieczeństwa. - napisał Skiba w liście do Woidke, opublikowanym w czwartek na stronie resortu.
- dodał.
Jak przypomniał, zgodnie z przepisami o bezpieczeństwie imprez masowych to organizator festiwalu jest odpowiedzialny za zapewnienie bezpieczeństwa. - napisał Skiba.
Wiceminister podkreślił, że służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo uznały, że ze względu na ryzyko związane z zagrożeniem terrorystycznym będą opierały się przede wszystkim na krajowym systemie ratowniczo-gaśniczym. - zaznaczył Skiba.
Zwrócił uwagę, że kwestia udzielenia formalnego wsparcia polskim służbom ze strony służb innych państw jest uregulowana w przepisach Unii Europejskiej, krajowych oraz w umowach dwustronnych. - napisał wiceszef MSWiA.
- dodał.
Skiba zwrócił się także do Woidke z prośbą o zapewnienie "odpowiedniego standardu" ochrony granicy niemiecko-polskiej w trakcie "Przystanku Woodstock". - napisał Skiba.
Jak tłumaczył PAP w środę oficer prasowy KW PSP w Gorzowie Wlkp. kpt. Dariusz Szymura, w poprzednich latach planując zabezpieczenie wydarzenia, PSP brała pod uwagę jednostki ochotniczej straży pożarnej oraz pomoc m.in. niemieckich strażaków. "W tym roku chcemy to zrobić tylko i wyłącznie zasobami Państwowej Straży Pożarnej" - podkreślił.