Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolejni urzędnicy MSZ zeznawali w procesie Arabskiego

16 listopada 2017, 18:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sąd
Sąd/Shutterstock
Polskie delegacje odwiedzające Katyń od dawna korzystały z lotniska w Smoleńsku - mówili urzędnicy MSZ w procesie Tomasza Arabskiego ws. organizacji wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego 10 kwietnia 2010 r. Dodawali, że miejsce lądowania nie było kwestią sporną.

- mówił ówczesny naczelnik wydziału wizyt oficjalnych w MSZ Krzysztof W.

Z kolei Marta S. - w 2010 r. pracująca w protokole dyplomatycznym MSZ - powiedziała, że smoleńskie lotnisko było "wykorzystywane wcześniej standardowo przy wizytach", więc nie przypomina sobie żadnych analiz dotyczących tej kwestii.

W czwartek Sąd Okręgowy w Warszawie kontynuował proces pięciu ówczesnych urzędników, sądzonych za niedopełnienie obowiązków przy organizacji wizyty L. Kaczyńskiego, w tym b. szefa kancelarii premiera Tomasza Arabskiego. Sprawa prowadzona jest z prywatnego oskarżenia części rodzin ofiar katastrofy.

Longina P., która w 2010 r. pracowała w dziale konsularnym polskiej ambasady w Moskwie zeznała, że 10 kwietnia była w Katyniu. Jak dodała, rosyjski dyrektor cmentarza - Memoriału Katyńskiego - mówił jej, że "ze względu na pogodę są obawy, czy polski prezydent wyląduje w Smoleńsku".- powiedziała.

Czwartkowa rozprawa była ostatnią jawną rozprawą w tym procesie w tym roku. Kolejną rozprawę wyznaczono na 12 grudnia, ale sąd zaplanował na ten dzień przesłuchania świadków w trybie niejawnym - m.in. funkcjonariuszy BOR.

Następna z jawnych rozpraw ma odbyć się już w nowym roku - 9 stycznia. Wtedy ma zostać przesłuchany Paweł O. - oficer 36. specpułku zapewniającego w 2010 r. transport najważniejszych osób w państwie. Świadek ten będzie zapewne zeznawał m.in. o okolicznościach rezygnacji z rosyjskiego lidera-nawigatora w związku z lotem 10 kwietnia.

Prywatny akt oskarżenia złożono w sądzie w 2014 r. - po tym, gdy cywilna prokuratura prawomocnie umorzyła śledztwo ws. organizacji lotu prezydenta i premiera do Smoleńska. Oskarżycielami prywatnymi są bliscy kilkunastu ofiar katastrofy m.in. Anny Walentynowicz, Janusza Kochanowskiego, Andrzeja Przewoźnika, Władysława Stasiaka, Sławomira Skrzypka i Zbigniewa Wassermanna. W rozprawach uczestniczą prokuratorzy.

Podsądni nie przyznają się do zarzutów. Pozostali oskarżeni - poza Arabskim - to: Monika B. i Miłosław K. (oboje z kancelarii premiera) oraz Justyna G. i Grzegorz C. z ambasady RP w Moskwie. Grozi im do trzech lat więzienia.

Niedawno sąd informował, że na koniec procesu jako świadek przesłuchany będzie Donald Tusk. Nadal nie jest znana data tego przesłuchania.

10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku zginęło 96 osób, w tym Lech Kaczyński i jego małżonka. Śledztwo początkowo prowadziła Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie. 4 kwietnia 2016 r. śledztwo przejęła Prokuratura Krajowa z nowym zespołem śledczym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj