Dziennik Gazeta Prawana logo

Protesty przed Senatem. Policja kieruje do sądu wnioski o ukaranie 38 osób

13 grudnia 2017, 10:04
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Protest przed Senatem
Protest przed Senatem/PAP
Policja skieruje do sądu 38 wniosków o ukaranie w związku z tamowaniem ruchu przez uczestników wtorkowego protestu przed Senatem, prowadzone są też dwie sprawy w związku z naruszeniem nietykalności funkcjonariusza publicznego - poinformował PAP w środę rzecznik prasowy KSP kom. Sylwester Marczak.

We wtorek senatorowie debatowali nad ustawami reformującymi sądownictwo, przed budynkiem Senatu demonstrowali przeciwnicy wprowadzanych zmian.- powiedział kom. Sylwester Marczak.

Jak wyjaśnił, chodzi o dwójkę policjantów; pierwszy to policjant, który doznał urazu nogi i trafił do szpitala, druga osoba to policjantka, która doznała urazu nadgarstka. - podał Marczak.

Dodał, że w punkcie kulminacyjnym dwóch odbywających się we wtorek zgromadzeń brało w nich udział ok. 800 osób.

Wcześniej policjanci podali, że "około godz. 19:20 organizator rozwiązał zgromadzenie na ul. Górnośląskiej i ul. Maszyńskiego przy Sejmie. Policjanci podejmowali interwencje wobec osób łamiących prawo. Mowa m.in. o tamowaniu ruchu. W powyższej sprawie kierowane będą wnioski o ukaranie do sądu" - napisano na Twitterze.

Policjanci zapewnili, że "nie podejmują interwencji wobec protestujących. Policjanci interweniują wobec osób łamiących prawo. Funkcjonariusze działają w oparciu o obowiązujące prawo, z pełnym jego poszanowaniem" - zapewniono na Twitterze Komendy Stołecznej Policji. Zgromadzenie rozwiązano chwilę po tym, jak część demonstrantów próbowała sforsować barierki ochronne.

Do demonstrantów co jakiś czas wychodzili politycy opozycji, m.in. senator Tomasz Grodzki (PO), a z okna przemówił wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz (PO). Już po rozwiązaniu protestu do demonstrujących wyszedł poseł Bartosz Arłukowicz (PO), a później senator Bogdan Klich (PO).

- - powiedział Klich, nawiązując do wyprowadzenia aktywistek protestujących przeciw nowym ustawom. Kobiety w gmachu Senatu pod salą Izby rozwinęły banery z napisami m.in. "Wolne sądy".

Klich ostrzegł również przed prowokacjami na ul. Górnośląskiej, gdzie protestujący próbowali sforsować barierki ochronne.

- - mówił.

Arłukowicz zwrócił się do protestujących by "nie ustawali w walce".

Podczas wtorkowej demonstracji manifestanci rozwinęli m.in. transparenty z hasłami: "Wolność to świadomość, że wolność jest zagrożona", "Prezydent, Sejm i Senat łamią prawo - Akcja Demokracja", "Hańba", "Studentki w obronie sądów". Mieli też flagi polskie, Unii Europejskiej, sztandary Komitetu Obrony Demokracji i Akcji Demokracja.

Uczestnicy demonstracji skandowali m.in. hasła: "Wolne sądy obronimy!" i "Konstytucja!" oraz "nie pomogą wam kordony, gdy suweren jest wkurzony!" i "przegłosujecie, to nie wyjdziecie !".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj