Dziennik Gazeta Prawana logo

24-latka sfałszowała dokumentację medyczną. Usunięto jej zdrowe organy

20 lutego 2018, 16:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Narzędzia chirurgiczne
Narzędzia chirurgiczne/Shutterstock
Właśnie ruszył proces sądowy w sprawie 24-latki, która sfałszowała dokumentację medyczną. Wynikało z niej, że ma nowotwór żołądka.

Sprawę opisał "Dziennik Zachodni". Na początku 2016 roku kobieta poinformowała mieszkającą w Niemczech matkę o problemach żołądkowych. Wysłała jej także wyniki badania gastroskopowego i histopatologicznego, z których wynikało, że rozpoznano u niej nowotwór żołądka.

Gdy matka Marty M. wróciła do Polski, obydwie pojechały do lekarza onkologa. Ten stwierdził, że ze względu na jej wiek i stopień zaawansowania nowotworu, trzeba przeprowadzić zabieg usunięcia żołądka, śledziony, węzłów chłonnych oraz części przełyku i jelit. Po wykonanym zabiegu w szpitalu w Bełchatowie i wypisaniu ze szpitala, matka dziewczyny otrzymała anonim, z którego wynikało, że jej córce usunięto zdrowe narządy.

Przesłała jej także wyniki - między innymi badania gastroskopowego w szpitalu w Pyskowicach i badania histopatologicznego wycinków z żołądka przeprowadzonego w Zakładzie Medycyny Sądowej w Katowicach. Z tych badań wynikało, że u 24-latki rozpoznano nowotwór żołądka.

Kobieta razem z córką złożyły w gliwickiej prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Gdy lekarze z Bełchatowa zlecili badanie usuniętych narządów, okazało się, że nowotworu żołądka nie było. Stwierdzono również, że w szpitalu w Pyskowicach nie badano takiej pacjentki, a lekarz, którego dane znajdują się pod wynikiem, pracuje tam, ale jest lekarzem innej specjalizacji. W Zakładzie Medycyny Sądowej nigdy nie badano natomiast wycinków pobranych w trakcie gastroskopii i nie diagnozowano nowotworu, a lekarz, który rzekomo podpisał się pod wynikami badań, nie pracuje w ZMS. W toku postępowania ustalono, że taki lekarz w ogóle nie istnieje.

Marcie M. ostatecznie postawiono zarzut podrobienia i posłużenia się fałszywą dokumentacją medyczną. Zlecone badania sądowo-psychiatryczne wykazały, że kobieta ma głębokie zaburzenia osobowości. Przed sądem w Gliwicach rozpoczął się w poniedziałek proces ws. fałszowania dokumentacji medycznej. Sędzia wyłączył jawność rozprawy. Termin kolejnej rozprawy wyznaczono na 26 marca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Zachodni
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj