Realizacja miała miejsce w ubiegłym tygodniu, ale CBŚP dopiero w czwartek poinformowało o sprawie. Jak tłumaczą śledczy, po zatrzymaniach trzeba było wykonać szereg czynności, w tym badania składu zabezpieczonych substancji.
- – poinformowała PAP kom. Iwona Jurkiewicz z CBŚP.
Wobec podejrzanych Sąd Rejonowy w Ostrowie Wielkopolskim zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Podczas akcji, w której udział brali funkcjonariusze CBŚP z Kalisza, Warszawy i Rzeszowa zabezpieczono około 15 kilogramów dopalaczy, które w swoim składzie posiadały pochodne katynonów. Według ekspertów zażycie tych środków wywołuje objawy pobudzenia ośrodkowego układu nerwowego. Ma działanie porównywane do kokainy, amfetaminy czy ekstazy.
- – podała Jurkiewicz.
CBŚP ustaliło, że nielegalne substancje trafiły do Polski z zagranicy. Teraz policjanci ustalają tzw. kanał przerzutowy i osoby, które mogły być zamieszane w ten proceder.
- – powiedziała kom. Jurkiewicz.
O zatrzymaniu kolejnego dilera na terenie łódzkiej dzielnicy Bałuty poinformowała w czwartek rano rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi mł. insp. Joanna Kącka. Służby nie podają na ten temat szczegółowych informacji.
To dziewiąta osoba zatrzymana wz. ze śmiertelnymi przypadkami zażywania dopalaczy w woj. łódzkim. Dwie z nich usłyszały już prokuratorskie zarzuty narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo życia i zdrowia wielu osób. Grozi im kara do 12 lat więzienia.
36-letni diler mógł sprzedać dopalacze m.in. 25-latkowi, którego zwłoki ujawniono we wtorek w mieszkaniu przy ul. Kilińskiego w Łodzi.
- - poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.
W ostatnim tygodniu na terenie woj. łódzkiego zmarło dziewięć osób w wieku od 19 do 40 lat. Prawdopodobną przyczyną ich śmierci było zatrucie dopalaczami. Pięć z nich zmarło w Łodzi, a cztery koleje w Bełchatowie.
W ostatnim tygodniu na terenie woj. łódzkiego zmarło dziewięć osób w wieku od 19 do 40 lat. Prawdopodobną przyczyną ich śmierci było zatrucie dopalaczami. Pięć z nich zmarło w Łodzi, a cztery koleje w Bełchatowie.
W związku z tymi zdarzeniami Komendant Wojewódzki Policji w Łodzi powołał specjalną grupę złożoną z najlepszych policjantów zajmujących się zwalczaniem przestępczości narkotykowej i cyberprzestępczości – poinformowała w czwartek PAP rzeczniczka prasowa łódzkiej policji mł. insp. Joanna Kącka. Dodała, że w skład zespołu weszli policjanci z komendy wojewódzkiej, miejskiej z Łodzi oraz powiatowej z Bełchatowa.
- – wyjaśniła rzeczniczka.
Do tej pory wz. ze śmiertelnymi przypadkami zażywania dopalaczy w woj. łódzkim zatrzymano dziewięć osób – troje w Łodzi i sześcioro w Bełchatowie. Dwie z nich usłyszały już prokuratorskie zarzuty narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo życia i zdrowia wielu osób. Jeden z dilerów został tymczasowo aresztowany. Grozi im kara do 12 lat więzienia.
W czwartek mają zapaść decyzje ws. zarzutów i aresztów tymczasowych dla zatrzymanych osób w obu miastach.
Jak podał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania, wczoraj w godzinach wieczornych ciało 28-latka odnalazła w swoim mieszkaniu w centrum Łodzi była konkubina, która okresowo udostępniała mężczyźnie swój lokal.
- - poinformował prokurator.