Zainicjowana sześć lat temu akcja Narodowe Czytanie ma promować czytelnictwo. Co roku przez Kancelarię Prezydenta wybierana jest jedna książka, czytana następnie w całej Polsce, m.in. w bibliotekach, gminach czy szkołach. Rok temu było to „Wesele” Wyspiańskiego. W tym roku jest to „Przedwiośnie”. Obok oryginału na stronie prezydenta pojawiła się również adaptacja powieści Żeromskiego.
Andrzej Dobosz, krytyk literacki i felietonista oraz aktor znany z filmu „Rejs”, który został poproszony przez prezydenta o dokonanie zmian, przyznaje, że wykasował najpierw wszystkie słówka „tudzież” z całego tekstu. Następnie – jak tłumaczy w filmiku umieszczonym na stronie prezydenta – kasował bliskoznaczne przymiotniki: np. gdzie Żeromski pisze „zdrowy i zażywny Czaruś”, opisując Barykę – Dobosz zostawia tylko „zdrowy Czaruś” .
– wylicza Grażyna Rybicka, polonistka z V LO w Płocku.
Charakterystyczną cechą „Przedwiośnia” są trzy części: „ Szklane domy”, „Nawłoć” i „Wiatr od Wschodu”. U Dobosza jest 16 rozdziałów zatytułowanych jak z opracowania lektury np. „Poznanie z Karoliną. Początek romansu”. komentuje Grażyna Rybicka.
Grzegorz Radomski, polonista z warszawskiego liceum im. Władysława IV, podkreśla, że sam wybór „Przedwiośnia” na 100-lecie odzyskania niepodległości jest dobry. tłumaczy polonista.
Nie podoba mu się jednak idea adaptacji. Jak przekonuje, bywa, że adaptacja wynika z pewnej konieczności, bo trzeba przystosować tekst do sfilmowania albo do przedstawienia teatralnego. Są też takie dzieła jak Robinson Crusoe, które zostały uproszczone, by mogły je czytać dzieci. Ale akurat w przypadku adaptacji zaproponowanej na stronie prezydenta widać nie tyle chęć przybliżenia powieści młodszym czytelnikom, ile walkę z pewną manierą Żeromskiego. mówi Grzegorz Radomski. I dodaje: To tak, jakby poprawiać styl Gombrowicza w „Ferdydurke”.
– podkreśla.
Adaptacji broni prof. Krzysztof Biedrzycki z Uniwersytetu Jagiellońskiego, który podobnie jak Radomski chwali sam wybór powieści.– dodaje.
Przyznaje jednak, że tekst adaptowany przestaje być książką Żeromskiego. mówi prof. Biedrzycki.
Jak to tłumaczy prezydent? Na stronie kancelarii można przeczytać, że „Zainaugurowana przez Parę Prezydencką 28 lutego tegoroczna odsłona Narodowego Czytania odbywa się w roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, stąd wyjątkowa formuła akcji, podczas której czytane będą aż dwie lektury. Lekturą Narodowego Czytania na kulminację akcji 8 września 2018 roku jest »Przedwiośnie« Stefana Żeromskiego. […] W Antologii Niepodległości znajduje się również fragment »Przedwiośnia« Stefana Żeromskiego. Specjalnie na potrzeby tegorocznej akcji Narodowego Czytania adaptację »Przedwiośnia« przygotował krytyk literacki, felietonista Andrzej Dobosz”.
O celu zmiany milczy.