Kontrolerzy na tapetę wzięli 10 miast: Białystok, Białą Podlaską, Chełm, Łódź, Łomżę, Siemianowice Śląskie, Tarnobrzeg, Wałbrzych, Zgierz i Żory.

Każde z tych miast w dotkliwy sposób odczuło restrukturyzację przemysłu po 1989 roku, reformę administracyjną (wskutek której wiele jednostek utraciło status siedziby władz województwa) czy ogólnoświatowy kryzys gospodarczy, którego szczyt przypadł na lata 2008-2009. I tak np. transformacja spowodowała głęboki regres w łódzkim przemyśle włókienniczym (zatrudnienie gwałtownie malało ze 171 tys. osób w 1990 r., do 50 tys. w 2007 r.). Z kolei w Wałbrzychu w latach 1990-1993 zwolniono około 20 tys. pracowników zatrudnionych w tamtejszych kopalniach, a ostatnią kopalnię zamknięto w połowie lat 90.

Celem NIK było sprawdzenie, jakie działania podejmowano w tych miastach, by pomóc tamtejszym mieszkańcom oraz jakie są perspektywy na przyszłość - czy np. jednostkom tym bliżej do upadku, jaki zaliczyło amerykańskie Detroit lub Zagłębie węglowe południowej Walii (Wielka Brytania), czy może raczej do takich miejsc jak niemieckie Zagłębie Ruhry lub rejon Limburga w Holandii, które z sukcesem najpierw złagodziły negatywne skutki przemian gospodarczych, by następnie rozwinąć się na nowo.

NIK badał sytuację polskich miast pod czterema kątami: pomocy na rynku pracy, pomocy społecznej, zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych i zapewnienia opieki dzieciom w wieku do lat 3. i przedszkolnym. Kontrola objęła lata 2013-2016, a więc przełom rządów PO-PSL i rządów PiS.

Zdaniem NIK lokalne władze i Ministerstwo Rozwoju (obecnie Inwestycji i Rozwoju) dostrzegały najważniejsze problemy tych miast, co przejawiało się w przyjmowanych przez nie dokumentach strategicznych. Znaczący efekt przyniosły tu, zdaniem NIK, rozpoczęte w 2016 r. wypłaty świadczeń z programu 500 Plus. Tylko w pierwszym roku funkcjonowania tego programu do miast objętych kontrolą trafiło 530 mln zł.

NIK jednak zwraca uwagę, że narzędzia wykorzystane w tych miastach do rozwiązania istniejących problemów społecznych nie były jednak oryginalne, lecz stanowiły odzwierciedlenie mechanizmów stosowanych w tym celu w całej Polsce. - Z tego też powodu występująca tam dynamika zmian w skontrolowanych czterech obszarach działalności administracji publicznej odpowiadała co do zasady dynamice ogólnopolskiej, przez co nie nastąpił w tych miastach pozytywny przełom - wskazują kontrolerzy. Ich zdaniem niezbędne jest wypracowanie "indywidualnych, adekwatnych i adresowanych do poszczególnych społeczności" rozwiązań systemowych. - Zaniechanie takich działań rodzi zagrożenie, że w przypadku odwrócenia koniunktury gospodarczej i ponownego wystąpienia negatywnych zjawisk na rynku pracy i wzrostu zapotrzebowania na pomoc społeczną, w miastach tych problemy społeczno-ekonomiczne pojawią się na nowo, tym razem ze zwiększoną intensywnością - ostrzega NIK.

Nowe podejście potrzebne jest zwłaszcza w zakresie pomocy na rynku pracy. W ocenie NIK podejmowane przez urzędy pracy działania aktywizujące były "rutynowe i nieskuteczne" wobec średnio 14,5 proc. bezrobotnych (od 5,7 proc. w Siemianowicach Śląskich do 19,1 proc. w Białej Podlaskiej), którzy byli na listach bezrobotnych przez wiele lat.

Tylko w czterech na dziesięć sprawdzonych przez NIK ośrodków pomocy społecznej (w Białej Podlaskiej, Chełmie, Żorach i Siemianowicach Śląskich), udzielana pomoc doprowadziła do usamodzielnienia więcej niż 10 proc. badanych rodzin, które były także dotknięte problemem bezrobocia. W Zgierzu z pomocy finansowej przestała korzystać tylko jedna na dziesięć osób (rodzin), a w pozostałych pięciu ośrodkach wszystkie objęte badaniem osoby nadal wymagały stałej pomocy.

- Konieczne jest wdrożenie na poziomie rządowym nowych rozwiązań ukierunkowanych na bardziej skuteczną aktywizację części rodzin, których problemem jest bezrobocie, zmierzających do poprawy sytuacji tych osób, a w rezultacie uniezależnianie ich od udzielanego wsparcia - diagnozuje NIK.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej informuje, że już podjęło działania mające na celu zwiększenie skuteczności stosowanych instrumentów rynku pracy. W resorcie prowadzone są prace nad zmianą przepisów dotyczących obsługi rynku pracy. - Analizowana jest m.in. możliwość zacieśnienia współpracy pomiędzy urzędami pracy a ośrodkami pomocy społecznej w aktywizacji osób długotrwale bezrobotnych, jak również rozważane jest wprowadzenie rozwiązania mającego na celu ułatwienie osobom długotrwale bezrobotnym, które nie posiadają wystarczającego okresu składkowego i nieskładkowego uprawniającego do nabycia prawa do najniższej emerytury, dopracowanie tego okresu - czytamy w raporcie.