W środę przedstawiciele Polskiego Alarmu Smogowego Andrzej Guła oraz Anna Dworakowska przedstawili raport, z którego wynika, że w 80 proc. gmin można bezkarnie palić śmieciami.
- ocenił Guła.
Dodał, że mimo iż od 20 lat w Polsce obowiązuje zakaz spalania śmieci, to "wciąż 80 proc. gmin w Polsce nie realizuje swojego ustawowego obowiązku, czyli ścigania tego rodzaju przestępczości, nie ma żadnego systemu kontroli".
Guła poinformował, że organizacja zwróciła się z apelem do premiera Mateusza Morawieckiego, by ten zdeterminował rząd w stworzeniu "systemu, który zapewni Polakom ochronę przed przestępczością ekologiczną".
Polski Alarm Smogowy zbadał, jak często kontrolowane są domowe piece i kotły w 106 gminach z czterech województw: łódzkiego, małopolskiego, śląskiego i mazowieckiego.
Największy problem z kontrolą palenisk domowych i egzekucją przepisów jest w gminach, gdzie nie działa straż miejska. Są to głównie gminy wiejskie oraz miejsko-wiejskie. - - czytamy w raporcie.
Anna Dworakowska wskazała, że brak straży miejskiej bądź gminnej przekłada się w bezpośredni sposób na liczbę prowadzonych kontroli. W 2017 roku w badanych 58 gminach ze strażą miejską przeprowadzono ok. 44 tys. kontroli palenisk domowych. Z kolei w gminach, gdzie takich służb nie ma, takich kontroli było zaledwie 650.
Konsekwencją mniejszej liczby kontroli jest również mniej wystawianych mandatów za palenie śmieciami.
- podkreślono w raporcie.
PAS przypomniał, że straż miejska/gminna może nałożyć mandat do 500 zł. Zgodnie z raportem oprócz ilości mandatów również ich wysokość nie jest odstraszająca. Średnia wartość grzywny to 130 zł. Najwyższe mandaty - jak podkreślił Alarm - sięgające maksymalnej wartości, czyli 500 zł wystawiane są w Rybniku.
- - czytamy w raporcie.
Nie lepiej jest w gminach miejsko-wiejskich. W dokumencie wykazano, że aby wykryć proceder palenia odpadów, potrzeba średnio 11 kontroli, a średnia liczba mandatów za to wykroczenie na gminę to zaledwie pięć.
Trochę "lepiej" jest w przypadku gmin miejskich, gdzie na 1 tysiąc kontroli ujawnia się 110 wykroczeń związanych z paleniem odpadami, przy średniej mandatowej - 70.
- zaznaczono w raporcie.
PAS przeprowadził ankietę, w której mieszkańcy byli pytani, czy w ich okolicy istnieje problem spalania śmieci w domowych piecach lub na wolnym powietrzu. Zgodnie z sondażem 53 proc. mieszkańców tych gmin wskazywało, że ten problem występuje.
Dworakowska wyjaśniła, że w gminach wiejskich i miejsko-wiejskich, gdzie nie ma straży gminnej bądź miejskiej, system kontroli opiera się na urzędnikach. Taki system jest nieskuteczny z kilku powodów. Jednym z nich jest to, że kontrole są prowadzone najczęściej w godzinach urzędowych, czyli w czasie, kiedy nie pali się w piecach lub robi się to rzadziej. Po drugie, urzędnicy nie mogą wystawić mandatów. Rzadko korzystają też z możliwości skierowania sprawy do sądu. PAS wskazało, że jest to czasochłonna procedura. Sądy też rzadko karzą palących śmieciami wysokimi grzywnami, które mogą sięgać 5 tys. zł.
Przedstawicielka PAS dodała, że jest jeszcze jedna przyczyna nieskuteczności kontroli prowadzonych przez urzędników; szczególnie widoczna w małych gminach. Chodzi o to, że urzędnicy ci są mocno osadzeni w społeczności lokalnej i przez to kontrolują swoich znajomych, sąsiadów czy rodzinę.
Według Alarmu Smogowego za nieskuteczność kontroli odpowiedzialne są też: niewystarczająca liczba funkcjonariuszy straży miejskiej, co przekłada się na długi czas reakcji; prowadzenie kontroli w sposób chaotyczny czy brak funduszy za badanie składu próbek popiołu z pieca.
Polski Alarm Smogowy w celu zwiększenia skuteczności kontroli zarekomendował m.in. odejście od kontroli opartych na urzędnikach danej gminy. Według organizacji powinny je prowadzić służby mundurowe. W przypadku mniejszych samorządów, których nie stać na utrzymanie oddzielnych służb, PAS proponuje powoływanie straży międzygminnych, co jest możliwe w obecnym stanie prawnym. Pomysłem jest również przeniesienie działalności kontrolnej na poziom powiatu (straże powiatowe), ale w tym przypadku konieczna byłaby zmiana prawa.
Kolejną rekomendacją jest określenie minimalnej liczby kontroli, jaka powinna być przeprowadzana w gminach. Takie zapisy powinny - zdaniem PAS - znajdować się programach ochrony powietrza uchwalanych przez sejmiki województw.
Odnośnie władz centralnych, PAS proponuje, by MSWiA opracowało i wdrożyło jednolite procedury kontroli, by były one przeprowadzane w jednakowy sposób w całym kraju. Strażnicy miejscy powinni móc prowadzić też kontrole przez całą dobę, a nie tylko między 6 a 22.
Organizacja chce też, by resort sprawiedliwości zadbał o lepszą edukację sędziów, tak aby nie traktowali oni spalania odpadów jako wykroczenia o niskiej szkodliwości czynu.