Dziennik Gazeta Prawana logo

Pochwała nieporadności. W Polsce zaradność nie jest w cenie

23 grudnia 2018, 15:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kobieta w depresji
Kobieta w depresji/Shutterstock
Zamiast ustawić się w kolejce po socjal, chcieli pokazać, że potrafią zadbać o rodzinę. Znaleźli lepszą pracę, przekroczyli magiczne progi o kilka złotych i stracili prawo do zasiłków. Zostali sami z przekonaniem, że w tym kraju zaradność nie jest w cenie.

Najpierw ZUS odebrał jej rentę, twierdząc, że w gruncie rzeczy jest zdrowa. – – mówi mi Marlena. Ma na utrzymaniu dziecko, a ojciec od dawna nie rwie się do płacenia alimentów. Musiała szybko znaleźć pracę. I gdy wydawało się jej, że staje na nogi, runęła na ziemię: minimalnie za wysokie zarobki sprawiły, że straciła prawo do wsparcia z Funduszu Alimentacyjnego. Ostatnio coraz częściej siada w kuchni, gdy syn już śpi, i zastanawia się, co dalej. – – nie kończy zdania. – .

Ale po kolei. Marlena M. (inicjał prawdziwy) na początku sądziła, że to pomyłka. Pisała więc kolejne odwołania, m.in. do wiceburmistrza miasta, w którym mieszka. Tego, który w niedawnych wyborach przedstawiał się jako człowiek wrażliwy na sprawy społeczne. Obiecał, że się pochyli nad jej problemem. – – ironizuje.

Jest przekonana, że im bardziej próbuje być w życiu zaradna, tym mocniej za swoje starania obrywa. Od 17 lat choruje na cukrzycę typu 1, ma orzeczenie o niepełnosprawności, przez pięć lat była na rencie z ZUS. Dostawała nieco ponad 600 zł. Ale w czerwcu 2015 r. zakład wstrzymał ją, bo uznał, że się jej nie należy. Marlena poszła do ośrodka pomocy społecznej. Poprosiła o zasiłek do czasu, aż się gdzieś zatrudni. Okazało się, że sam ośrodek szuka ludzi, więc od września 2015 r. zaczęła w nim pracę. W maju 2016 r. została pozbawiona zasiłku rodzinnego na dziecko (niespełna 100 zł), bo przekroczyła kryterium dochodowe. – – opowiada.

Powtarzała sobie „najważniejsze, że pracuję”. Czuła nawet, że to, co robi ma sens. Pomaga starszym, niedołężnym, ci chwalą ją za zaangażowanie. Niestety, dostała kilka nagród, za które płaci do dziś. Niestety? Wszystkie premie z 2016 r. wliczono do kolejnego okresu zasiłkowego do Funduszu Alimentacyjnego. W efekcie i tego wsparcia została pozbawiona. – – wylicza. Jej syn ma 11 lat. Jego ojciec trafił niedawno do zakładu karnego. Wcześniej, gdy trochę pracował, komornik ściągnął z niego na poczet zaległych alimentów raz 42 zł, innym razem 120 zł. I ostatnio, niespodzianka, całe 160 zł.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj