Frątczak wyjaśnił, że najtragiczniejsza była sobota 22 grudnia, ponieważ tego dnia w pożarach zginęły cztery osoby. W niedzielę (23 grudnia) i w poniedziałek (24 grudnia) zginęło w ogniu sześć osób.

Do kolejnego, tragicznego w skutkach, pożaru doszło we wtorek we wsi Gałkowo w powiecie piskim na Mazurach, zginął w nim 65-letni mężczyzna.

- Charakterystyką tych wszystkich pożarów było to, że powstały w domach lub mieszkaniach. Czyli tam, gdzie czujemy się najbezpieczniej - zaznaczył Frątczak.

Rzecznik prasowy dodał, że strażacy 93 razy wyjeżdżali do zdarzeń związanych z emisją tlenku węgla. W wyniku ulatniającego się czadu poszkodowanych zostało 34 osób, nikt nie zginął.

Straż Pożarna apeluje o zachowanie podstawowych środków ostrożności w trakcie świąt. Zwraca uwagę, że szczególną uwagę należy zwrócić na ozdoby i iluminacje świetlne, którymi przystrajamy domy. Wykorzystują one dużo energii i obciążają instalację elektryczną. Przedłużacze, wtyczki i światełka powinny być sprawdzone i dobrej jakości.

Przeciążanie instalacji elektrycznej wiąże się również z dogrzewaniem domów. Mieszkania podgrzewane są piecykami, termogrzewczymi urządzeniami gazowymi i elektrycznymi. Strażacy podkreślają, że urządzenia te nie powinny zostawać bez nadzoru, by nie zagrażać zdrowiu i życiu domowników.

- Wszystkie urządzenia poza lodówką powinny być wyłączane przy wyjściu z domu. Iluminacje, światełka, urządzenia elektryczne wyłączamy, gdy wychodzimy - są bezpieczne tylko wtedy, gdy jesteśmy w domu - zwracał uwagę rzecznik prasowy PSP.