Dziennik Gazeta Prawana logo

Przyjaciółka Jana Pawła II: Patriotyzm to nie nacjonalizm, to szukanie własnej tożsamości

11 kwietnia 2019, 11:51
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Wanda Półtawska
Wanda Półtawska/PAP Archiwalny
Patriotyzm to nie nacjonalizm, bo nie chodzi o to, by swój patriotyzm narzucać innym. To nie polityka. To szukanie własnej tożsamości – napisała w liście otwartym do „wszystkich ludzi dobrej woli zainteresowanych historią Polski” dr Wanda Półtawska - lekarz, psychiatra, była więźniarka obozu koncentracyjnego Ravensbrueck, przyjaciółka Jana Pawła II.

W liście Wanda Półtawska apeluje o zachowanie pamięci o tym, co działo się w nazistowskim obozie koncentracyjnym Ravensbrueck i sprzeciwia się opiniom, że odwiedzanie dawnego obozu przez polską młodzież, by uczcić pamięć więźniarek, to przejaw "polskiego nacjonalizmu, który próbuje zawłaszczyć pamięć o Ravensbrueck". Sama trafiła do tego obozu jako 20 –letnia dziewczyna - w listopadzie 1941 r. z wyrokiem śmierci; na miejscu przeprowadzano na niej eksperymenty pseudomedyczne.

Wanda Półtawska przypomniała w liście, że od 2011 roku decyzją Senatu RP kwiecień jest miesiącem pamięci o ofiarach niemieckiego, nazistowskiego obozu koncentracyjnego Ravensbruck, wyzwolonego pod koniec kwietnia 1945 r.

- – wspomina Półtawska, dodając, że w miejscu ich śmierci w 1997 roku udało się wmurować tablicę pamiątkową, którą podczas swojego pobytu w Berlinie poświęcił papież Jan Paweł II.

- – podkreśliła.

Wanda Półtawska zaznacza, że dopiero teraz, po przeszło 70 latach, mówi się o tym, co działo się w obozie koncentracyjnym w Ravensbrueck, o losie więzionych tam kobiet i prowadzonych na Polkach z transportu warszawsko-lubelskiego pseudomedycznych eksperymentach. - – pisze Półtawska.

- – napisała.

Podkreśliła, że nie były to kobiety z łapanek, ale więźniarki polityczne, zatrzymywane za działalność konspiracyjną, za przynależność do Armii Krajowej - świadome patriotki, działające na rzecz obrony kraju. - – apeluje Półtawska.

Wspomina w liście, że na początku 1945 r., kiedy więźniarki dowiedziały się, że 5 stycznia ma zostać wykonana egzekucja ofiar pseudomedycznych eksperymentów, nazywanych "królikami doświadczalnymi", spisały swój testament.

- – podkreśliła Wanda Półtawska.

- – pisze Półtawska.

- - podkreśliła.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj