Zjawisko typowe jest Europy Środkowej, kiedy w połowie maja w środkowej i wschodniej Europie następuje zmiana cyrkulacji atmosferycznej. W praktyce – także nad Polskę - napływa zimne powietrze z obszarów polarnych.

Reklama

Zimna Zośka 2020 - kiedy?

Ochłodzenie – różnica temperatur z dnia na dzień może sięgnąć nawet 10 stopni C. – daje się zauważyć w okolicach 15 maja. A że tego dnia, w kościele katolickim wspomina się św. Zofię (rzymska męczennica), to i stąd wzięła się nazwa zjawiska.

Z danych Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego wynika, że największe prawdopodobieństwo ochłodzenia występuje między 10 a 17 maja. Wynosi aż 34 proc. Potem następuje poprawa pogody. Czytaj: mróz nie powinien już zaszkodzić roślinom.

Ale obok "zimnej Zośki" używa się także na ten dzień innych określeń. Przy czym i w tym przypadku nazwy pochodzą od patronów poszczególnych dni. I tak zimni ogrodnicy, to też św. Pankracy (wspomnienie 12 maja), św. Serwacy (13 maja) i św. Bonifacy (14 maja).

Zagranicą na określenie zimnych dni w maju mówi się: Eisheiligen (Niemcy, 11–15 maja), Saints de glace (Francja, 11–13 maja), Ijsheiligen (Holandia 11–15 maja), Trije ledeni možje i Poscana Zofka (Słowenia, 11–15 maja).

Zimna Zośka 2020 – przysłowia

Zjawisko znalazło także odzwierciedlenie w tradycji ludowej, w tym w przysłowiach i porzekadłach. Do najpopularniejszych należą: "Na świętą Zofiję deszcz po polach bije", "Święta Zofija kwiaty rozwija", "Dla świętej Zosi kłos się podnosi".