Dziennik Gazeta Prawana logo

Protestujący pracownicy sądownictwa krytykują projekt resortu Ziobry. "To dla nas gwóźdź do trumny"

7 czerwca 2019, 14:43
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Protest pracowników sądów
Protest pracowników sądów/PAP Archiwalny
Propozycje ministerstwa sprawiedliwości ws. zasad zatrudniania urzędników wymiaru sprawiedliwości to gwóźdź do trumny dla pracowników sądów i prokuratur - oświadczyli w piątek protestujący związkowcy pracowników sądów i prokuratury.

Zdaniem szefowej "Solidarności" pracowników sądownictwa Edyty Odyjas, projekt ustawy opracowany przez resort sprawiedliwości jest szkodliwy dla pracowników. - dodała.

Od 7 maja związkowcy pracowników sądów i prokuratury potestują w miasteczku namiotowym przed gmachem Ministerstwa Sprawiedliwości. Protestujący domagają się m.in. podwyżek wynagrodzeń o 650 zł w tym roku i o 500 zł w kolejnym. Związkowcy postulują też, przyjęcie jeszcze przed wyborami parlamentarnymi ustawy, która systemowo ureguluje warunki pracy w sądach i prokuraturze. W ubiegłym tygodniu resort sprawiedliwości przekazał związkowcom projekt ustawy w tej sprawie.

Przedstawicielka związkowców Edyta Odyjas podczas briefingu prasowego w piątek krytycznie odniosła się do projektu ustawy o pracownikach administracyjnych sądów i prokuratury przygotowanym przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Jej zdaniem, - wskazała Odyjas.

- oświadczyła Odyjas.

Jak dodała, projekt nie zawiera - zaznaczyła przewodnicząca "S".

- dodała Odyjas. Jej zdaniem, założenia projektu nie zapewnią stabilności zatrudnienia pracownikom, którzy zostaną funkcjonariuszami publicznymi. - dodała.

Polska Agencja Prasowa dotarła do projektu MS ustawy o urzędnikach i pracownikach administracyjnych sądów powszechnych, sądów wojskowych oraz powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury.

Generalnie projekt przewiduje dwie grupy osób zatrudnionych w sądach i prokuraturze - urzędników i pracowników administracyjnych, czyli osób zatrudnianych na stanowiskach pomocniczych i stanowiskach obsługi. Nowa ustawa określiłaby status urzędników - mieliby oni stać się funkcjonariuszami publicznymi i objęci zostać ochroną, jaką dla osób z tym statusem przewiduje Kodeks karny. Projekt stanowi przy tym, że urzędnik na pisemne polecenie przełożonego jest zobowiązany do wykonania polecenia służbowego, nawet jeśli w jego przekonaniu jest ono niezgodne z prawem. Wyjątkiem ma być tu polecenie, którego wykonanie prowadziłoby do popełnienia przestępstwa.

Zgodnie z projektem karami porządkowymi za naruszenie obowiązków służbowych byłyby: upomnienie, nagana, nagana z ostrzeżeniem i obniżenie wynagrodzenia zasadniczego. W ramach kary, pensję urzędnika mógłby obniżyć kierownik jednostki na okres do trzech miesięcy w wysokości od 10 proc. do 30 proc. wynagrodzenia zasadniczego. Ponadto pracownik ukarany karą inną niż upomnienie nie będzie mógł uzyskać podwyżki w okresie 5 lat od ukarania.

Z kolei system wynagrodzeń urzędników miałby polegać na wprowadzeniu, jako podstawowego, wynagrodzenia zasadniczego, określanego w 22 stawkach opartych na kwocie przeciętnego wynagrodzenia w drugim kwartale roku poprzedniego. Najniższa - pierwsza stawka - miałaby wynosić 60 proc. takiego przeciętnego wynagrodzenia. Wysokość pierwszej stawki stanowiłaby podstawę do ustalania stawek od drugiej do 11, z kolei stawka 11 podstawę dla stawek od 12 do 22.

Według aktualnych wyliczeń wysokość pierwszej stawki wynosiłaby brutto 2 tys. 713 zł brutto, 11 stawka - 5 tys. 425 zł, a najwyższa 22 stawka - 12 tys. 577 zł. Zakres stawek wynagrodzeń dla poszczególnych stanowisk miałby zostać określony w rozporządzeniu. Projekt zakłada też przyznanie dodatku funkcyjnego urzędnikom zatrudnionym na stanowiskach kierowniczych i samodzielnych.

Z danych Solidarności Pracowników Sądownictwa wynika, że około 95 proc. pracowników sądów, z wyłączeniem sędziów, asesorów, referendarzy i kuratorów sądowych, zarabia mniej niż 2852 zł netto, w tym 20 proc. nie więcej niż 1808 zł netto.

Jak podają związkowcy, zgodnie z przepisami pracownicy sądów nie mają prawa do podjęcia dodatkowego zatrudnienia. Niskie pensje i bardzo trudne warunki pracy powodują masowy odpływ pracowników z sądów i prokuratury. W ciągu ostatnich 4 lat z sądów odeszło 20 tys. wykwalifikowanych pracowników – informuje Solidarność.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj