Przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt nowelizacji Kodeksu karnego, zaostrzający kary za niektóre przestępstwa, w tym pedofilskie, został złożony w Sejmie we wtorek 14 maja. Sejm uchwalił nowelizację w ciągu dwóch dni. Szybkie tempo prac Izby nad nowelą umożliwiła decyzja marszałka Sejmu o procedowaniu nowelizacji Kodeksu karnego w trybie niekodeksowym. Zdaniem Kancelarii Sejmu prace nad tą nowelą były zgodne z regulaminem Sejmu.

We wtorek poseł PO-KO Robert Kropiwnicki zaapelował do prezydenta o zawetowanie nowelizacji Kodeksu karnego. Jego zdaniem, podczas prac legislacyjnych złamano regulamin Sejmu, stosując zwykły, a nie kodeksowy tryb prac.

To powoduje, że wszystkie wyroki, które zapadną kiedyś na podstawie tego kodeksu będą mogły być uchylone, jeżeli Trybunał Konstytucyjny kiedykolwiek uzna, że ta ustawa była uchwalona niezgodnie z prawem. To ogromne zagrożenie dla polskiego systemu karnego - ocenił.

Zaapelował do prezydenta, by "powstrzymał tę złą ustawę". To będzie test na to, czy jest prawnikiem, czy tylko PiS-owskim długopisem - oświadczył Kropiwnicki.

Poseł PO-KO Arkadiusz Mrycha zwracał uwagę, że nowelizacja Kodeksu karnego była krytykowana nie tylko przez przedstawicieli opozycji i środowiska naukowego, ale krytyka wywodzi się także z obozu PiS. Wskazywać ma na to - jego zdaniem - wtorkowa wypowiedź prezydenckiego ministra Andrzeja Dery, który zapytany w TVN24, czy dostrzega, że regulamin Sejmu podeptano, przyznał, że tak, a zmiany w prawie zostały przyjęte "zbyt pospiesznie".

Zdaniem Myrchy, tę wypowiedź Dery można traktować jako zapowiedź weta do nowelizacji Kodeksu karnego.

Regulamin Sejmu mówi m.in., że pierwsze czytanie projektu zmian kodeksu lub projektu zmian przepisów wprowadzających kodeks może się odbyć nie wcześniej niż czternastego dnia od doręczenia posłom druku projektu.

13 czerwca Sejm przyjął 41 poprawek Senatu do nowelizacji Kodeksu karnego, zaostrzającej kary m.in. za przestępstwa pedofilii. Nowela trafiła do podpisu prezydenta, który na decyzję ma 21 dni od dnia przedłożenia mu jej. Prezydent może ustawę podpisać, zawetować lub skierować do Trybunału Konstytucyjnego. Jak zapowiedział wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha, decyzja będzie podjęta najdalej do 5 lipca.

O zawetowanie nowelizacji Kodeksu karnego apelował wcześniej Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. Zdaniem RPO argumentami przemawiającymi za wetem są m.in.: zwykły tryb prac legislacyjnych nad nowelizacją, szybkie tempo prac, błędy i rozwiązania "jawnie sprzeczne" ze standardami praw człowieka i Europejską Konwencją Praw Człowieka, np. przepis wprowadzający karę dożywotniego więzienia bez możliwości przedterminowego zwolnienia.

Krytyczną opinię do noweli Kodeksu karnego opracowali już wcześniej profesorowie i doktorzy z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ich zdaniem zawarte w noweli przepisy antykorupcyjne mogą nie mieć zastosowania do osób zarządzających największymi, strategicznymi spółkami handlowymi Skarbu Państwa. Resort sprawiedliwości ocenił tę opinię jako "nieprawdziwą i kłamstwo". Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało też złożenie pozwu wobec autorów krakowskiej ekspertyzy. Po kilku dniach resort wycofał się jednak z zapowiedzi powództwa.

Nowelizację Kodeksu karnego krytycznie ocenili też m.in. opozycja, I Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf, przewodniczący KRS sędzia Leszek Mazur, Rzecznik Praw Obywatelskich i część środowiska prawniczego.

Szczególna procedura kodeksowa nie została dochowana - mówił PAP sędzia Mazur. Jego zdaniem przy procedowaniu noweli błąd popełnił marszałek Sejmu. Jak zaznaczył, Sejm zmieniał w tym przypadku przepisy kodeksowe i zgodnie z regulaminem Izby powinien zastosować kodeksowy tryb procedowania. Zdaniem Mazura krótki czas rozpatrywania projektu noweli nie pozwolił na przewidzenie najważniejszych konsekwencji zmian.

Naukowcy też apelują do prezydenta ws. zawetowanie nowelizacji Kodeksu karnego

Prawie 160 naukowców specjalizujących się w naukach prawnych skierowało do prezydenta Andrzeja Dudy opinię do nowelizacji Kodeksu karnego z apelem o zawetowanie tej ustawy. Ich zdaniem niekonstytucyjny tryb uchwalenia noweli może prowadzić do jej kwestionowania przez sądy i strony procesowe.

Autorzy opinii podkreślili, że skala chaosu prawnego, który ich zdaniem nastąpiłby po wejściu w życie przepisów noweli, jest trudna do wyobrażenia, a brak przepisów przejściowych może spowodować konieczność prowadzenia niektórych procesów od początku, co grozi przedawnieniem karalności szeregu przestępstw.

W niedzielę 158 naukowców z kilkunastu uniwersytetów zajmujących się naukami penalnymi i prawem konstytucyjnym skierowało do prezydenta Andrzeja Dudy opinię do nowelizacji Kodeksu karnego. Zaalarmowali w niej o ryzyku i zagrożeniach wiążących się z wejściem w życie tych zmian w prawie karnym oraz zwrócili się do prezydenta o zawetowanie ustawy i przekazanie jej do ponownego rozpatrzenia przez Sejm.

Zdaniem sygnatariuszy opinii nowela została uchwalona z rażącym naruszeniem konstytucyjnych standardów procedowania zmian w Kodeksie karnym oraz przyjęcia poprawek Senatu, co - ich zdaniem - może prowadzić do kwestionowania tego trybu przez strony procesowe oraz sądy przed organami uprawnionymi do badania tego naruszenia.

- W efekcie wysoce prawdopodobnym jest zawieszenie bardzo wielu postępowań dotyczących najpoważniejszych przestępstw (...) Chaos prawny, jaki byłby efektem stwierdzenia naruszenia trybu uchwalenia opiniowanej nowelizacji, trudny jest do wyobrażenia, mając na uwadze zakres zmian wprowadzonych do Kodeksu karnego - wskazali prawnicy.

W opinii przesłanej prezydentowi podkreślono też, że nowelizacja Kodeksu karnego wprowadza do polskiego prawa bezwzględne dożywotnie pozbawienie wolności, co jest - zdaniem autorów - sprzeczne z Europejską Konwencją Praw Człowieka oraz Konstytucją RP.