Dziennik Gazeta Prawana logo

Pięć nierozpatrzonych wet Dudy to decyzja polityczna. "Kaczyński nie chciał, żeby były głosowane w Sejmie"

29 sierpnia 2019, 08:51
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Prezydent Andrzej Duda
Prezydent Andrzej Duda/Shutterstock
W obecnej kadencji Sejmu prezydent Andrzej Duda zawetował pięć ustaw; żadne z prezydenckich wet nie zostało jednak rozpatrzone przez Sejm. CIS tłumaczy, że Regulamin Sejmu nie nakłada na Izbę terminu na rozpatrzenie wet; zdaniem wicemarszałków Sejmu z opozycji to decyzje polityczne.

Zgodnie z konstytucją prezydent może odmówić podpisania ustawy i w ciągu 21 dni przekazać ją Sejmowi z umotywowanym wnioskiem o ponowne rozpatrzenie. Wniosek ten określa się mianem "weta". Jeśli prezydent występuje z wetem, ostateczna decyzja co do kształtu ustawy należy do Sejmu, który może odrzucić stanowisko prezydenta (uchwalając ustawę ponownie większością kwalifikowaną 3/5 głosów w obecności połowy ustawowej liczby posłów). Nieodrzucenie przez Sejm weta prezydenta powoduje zamknięcie procesu ustawodawczego.

W trakcie obecnej kadencji Sejmu, a więc od 12 listopada 2015 r., prezydent Andrzej Duda zawetował pięć ustaw. Były to: w lipcu 2017 r. nowelizacja ustawy o regionalnych izbach obrachunkowych, nowelizacja ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz ustawa o Sądzie Najwyższym; w marcu 2018 r. - ustawa degradacyjna; a w sierpniu 2018 r. - nowelizacja Kodeksu wyborczego wprowadzającą zmiany w ordynacji do Parlamentu Europejskiego.

Żadne z prezydenckich wet nie zostało dotychczas rozpatrzone przez Sejm. Do końca kadencji Sejmu pozostały dwa posiedzenia: 30 sierpnia oraz 11-13 września.

Konstytucjonalista dr Ryszard Balicki powiedział PAP, że przepisy nie określają terminu na rozpatrzenie prezydenckiego weta. Jednak, jak mówił, biorąc pod uwagę, że prezydent jest głową państwa i winien być strażnikiem konstytucji, w związku z tym jeżeli prezydent kieruje weto ze swoim uzasadnieniem do Sejmu, to Sejm powinien to weto rozpatrzeć.

Dr Balicki zwracał także uwagę na funkcjonującą zasadę dyskontynuacji prac parlamentarnych, która oznacza, że wraz z końcem kadencji Sejmu zakończą się wszelkie prace nad ustawami, które nie zostały do tego czasu ukończone.

Zdaniem konstytucjonalisty nierozpatrzenie prezydenckich wet to decyzja polityczna. wskazywał Balicki. - dodał.

Także wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (PO-KO) uważa, że była to decyzja polityczna. - powiedziała.

Podobnego zdania jest wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15). - ocenił.

Wicemarszałek Sejmu Barbara Dolniak (PO-KO) zwracała z kolei uwagę, że PiS nie ma wystarczającej większości, by odrzucić prezydenckie weto. - mówiła.

Z kolei wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS) powiedział PAP, by pytania w tej sprawie kierować do Kancelarii Sejmu.

Centrum Informacyjne Sejmu, pytane przez PAP dlaczego Sejm nie rozpatrzył prezydenckich wet, wskazywało, że Regulamin Sejmu nie nakłada na Sejm terminu, w którym powinny być rozpatrywane prezydenckie wnioski o ponowne rozpatrzenie ustaw. "Warto też przypomnieć, że sytuacje, w których weta prezydenckie nie były rozpatrzone, miały miejsce także w poprzednich kadencjach Sejmu" - podkreślono.

"Należy też przypomnieć, że materia, której weta dotyczyły, była po ich wniesieniu przedmiotem prac parlamentarnych. Jeden z wniosków o ponowne rozpatrzenie ustawy dotyczył projektu nowej ustawy o Sądzie Najwyższym, uchwalonej 20 lipca 2017 r. Parlament uchwalił po tej dacie nową ustawę o SN - 8 grudnia 2017 r., która została podpisana przez Prezydenta i obowiązuje od 3 kwietnia 2018 r. Także ustawa o KRS była już nowelizowana" - podało CIS.

Prezydent Duda w październiku 2015 r. zawetował także cztery ustawy uchwalone przez Sejm poprzedniej kadencji. Były to: ustawa o uzgodnieniu płci, nowela ustawy o lasach, nowela ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz ustawę o ratyfikacji poprawki dauhańskiej do Protokołu z Kioto.

Ustawę o uzgodnieniu płci prezydent zawetował 2 października 2015 r. Sejm kończącej się kadencji na swoim ostatnim posiedzeniu nie zajął się wetem prezydenta. Choć komisje opowiedziały się za odrzuceniem weta, nie wybrały sprawozdawcy. Z tego powodu wniosek prezydenta nie znalazł się w bloku głosowań.

Pozostałe trzy ustawy zostały zawetowane przez prezydenta 26 października 2015 r., dzień po wyborach parlamentarnych. Sejm nie odrzucił tych trzech wet, bo żeby to zrobić, musiałby zebrać się w starym składzie na dodatkowym posiedzeniu już po wyborach. Zgodnie z zasadą dyskontynuacji, Sejm nowej kadencji nie mógł podjąć prac legislacyjnych przerwanych z powodu upływu kadencji.

W lipcu 2017 r. prezydent Andrzej Duda zawetował nowelizację ustawy o regionalnych izbach obrachunkowych. Ówczesny rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński mówił, że "prezydent wsłuchał się w głosy samorządowców, w szczególności organizacji reprezentujących różne szczeble samorządu terytorialnego w Polsce, które zwracają uwagę na to, że ustawa dawałaby władzy centralnej możliwość zbytniej ingerencji w działania samorządu terytorialnego".

Również w lipcu 2017 r. prezydent zawetował nową ustawę o SN i nowelę ustawy o KRS, wytykając im m.in. częściową niekonstytucyjność. Uzasadniając weto ws. SN, Duda wskazał że "wpływ Ministra Sprawiedliwości-Prokuratora Generalnego na działalność SN byłby ogromny; uprawniona jest obawa przed zagrożeniem dla niezależności tego sądu i jego autorytetu w społeczeństwie". Co do KRS prezydent podkreślał, że aprobuje ogólną ideę zmian, ale wybór sędziów do KRS przez Sejm wymaga większości 3/5 głosów, co będzie "wyrazem konsensusu różnych ugrupowań zasiadających w parlamencie".

W marcu 2018 r. prezydent zawetował ustawę degradacyjną, pozbawiającą stopni wojskowych członków WRON i pozwalającą degradować – także pośmiertnie – osoby, które "w latach 1943-1990 sprzeniewierzyły się polskiej racji stanu". Jako powód podał przepisy pozbawiające stopni wojskowych członków WRON z mocy prawa, bez możliwości złożenia wyjaśnień i bez trybu odwoławczego, a także brak zapewnienia odpowiedniej reprezentacji interesów osób nieżyjących.

W sierpniu 2018 r. prezydent zawetował nowelizację Kodeksu wyborczego wprowadzającą zmiany w ordynacji do Parlamentu Europejskiego. Według prezydenta zmiany miały doprowadzić do tego, że efektywny próg wyborczy wyniósłby co najmniej kilkanaście procent. Prezydent zwrócił uwagę, że w prawie europejskim jest określony 5-procentowy próg wyborczy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj