Kobieta kierująca polonezem tak się śpieszyła, że w ogóle nie zwróciła uwagi na informację o pracach remontowych na przejeździe kolejowym w pobliżu Kostrzyna. Kiedy dojechała do przejazdu, to z ułańską fantazją próbowała ominąć budowę.
Jej samochód zawisł na środku torów kolejowych. Kobieta poszła szukać pomocy, a w tym czasie pociąg przeciął jej poloneza na pół. Przez Kostrzyn przebiega międzynarodowa linia kolejowa Berlin-Poznań-Warszawa.
Przerwa w ruchu pociągów trwała ponad dwie godziny. Na razie nie wiadomo, jakie zarzuty usłyszy kobieta. Bardzo prawdopodobne, że będzie odpowiadała za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym.