Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprawca najgłośniejszej afery III RP znów trafi za kratki? Jest WYROK w sprawie byłego szefa Art-B

4 października 2019, 14:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sąd
Sąd/Shutterstock
Karę 6 lat więzienia wymierzył w piątek warszawski sąd okręgowy Bogusławowi B., skazanemu wcześniej w aferze Art-B, w sprawie wyłudzeń za pomocą tzw. piramidy finansowej. Wyrok jest nieprawomocny.

- powiedziała w uzasadnieniu wyroku sędzia Izabela Ledzion.

Sąd wymierzył także B. grzywnę 100 tys. zł oraz zobowiązał go do "naprawienia szkody uczynionej przestępstwem poprzez zwrócenie pokrzywdzonym pobranych kwot pieniędzy". Z kolei wobec drugiego współoskarżonego w sprawie - Macieja G. sąd orzekł karę dwóch lat więzienia w zawieszeniu na pięć lat oraz grzywnę 20 tys. zł.

Jak przekazał sąd, z posiadanych informacji wynika, iż Bogusław B. "obecnie przebywa za granicą, co wynika z wymiany korespondencji mailowej".

Proces w tej sprawie rozpoczął się przed Sądem Okręgowym w Warszawie ponad dwa lata temu - na początku września 2017 r. Sąd Okręgowy po raz drugi zajmuje się sprawą. W styczniu 2017 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił poprzedni wyrok sądu I instancji, który zapadł w listopadzie 2015 r. Wówczas SO wymierzył B. karę pięciu lat więzienia, a Maciejowi G. - roku więzienia w zawieszeniu. Sąd apelacyjny uchylając tamten wyrok uznał, że sąd okręgowy źle wówczas ocenił szkodę osób pokrzywdzonych.

Według prokuratury, oskarżeni w latach 2005-2007 oszukali około 170 osób, które zainwestowały łącznie ponad 33,5 mln zł. Dochodzenie w sprawie wszczęto w 2007 r., po zawiadomieniu Komisji Nadzoru Finansowego. W śledztwie ustalono, że Bogusław B. działał w imieniu spółki z siedzibą w Wlk. Brytanii; prezesem innej ze spółek był Maciej G. Oskarżono ich o to, że wprowadzali inwestorów w błąd, zawierając z nimi poprzez siatkę pośredników umowy. Ich przedmiotem było zarządzanie wpłacanym przez klientów kapitałem; w zamian mieli otrzymywać odsetki.

- informowała prokuratura.

Sprawa Art-B, w której poprzednio skazany został Bogusław B., była najgłośniejszą aferą początków III RP. B. ze wspólnikiem Andrzejem Gąsiorowskim - który zgodził się na podawanie nazwiska - mieli, omijając prawo za pomocą tzw. oscylatora, zarobić 4,2 bln ówczesnych zł. W 1991 r. wspólnicy uciekli z Polski i osiedli w Izraelu. Bogusław B. został w 1994 r. zatrzymany w Szwajcarii, wydany Polsce i skazany w 2000 r. na 9 lat więzienia. Zaliczono mu czas przebywania w areszcie. W połowie 2004 r. wyszedł na wolność.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj