Jak podaje "Kurier Lubelski" 20 urn z prochami zmarłych złożono we wspólnym grobowcu ufundowanym przez Uniwersytet Medyczny w Lublinie.

Dwie urny złożono w innych miejscach. Pogrzeb odbył się w piątek w kaplicy na Majdanku. Przy czym ostatnie pożegnanie pięciu donatorów miało charakter świecki - wyjaśnia Jolanta Lisiecka, koordynatorka programu donacji zwłok na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie.

Udział w ceremonii wzięli nie tylko bliscy donatorów, ale również studenci i wykładowcy medycznej uczelni.

Zdaniem ks. Podpora, który przewodził ceremonii ofiarowanie swojego ciała dla nauki to "piękny gest".

W pewnym sensie jest to znak braterstwa międzyludzkiego, otwartości na innych, by im pomóc w przygotowaniu się do bycia lekarzem - mówił.

Z ciał 22 osób, których prochy pochowano w Lublinie, skorzystało około dwóch tysięcy studentów lubelskiej uczelni. Pierwsze akty donacji uniwersytet otrzymał w 2007 roku. Ciała donatorów po śmierci trafiają do Katedry i Zakładu Anatomii Prawidłowej Człowieka UM w Lublinie.

Do teraz odbyły się cztery pogrzeby donatorów. Na liście osób, które za życia zdecydowały się na oddanie swych ciał na cele naukowe znajduje się już ponad 400 osób. Wśród nich znajdują się lekarze, pielęgniarki, górnik, ksiądz - wylicza Jolanta Lisiecka.