Dziennik Gazeta Prawana logo

Tłumy pożegnały satyryka Jana Kaczmarka

21 listopada 2007, 15:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przyjaciele, znajomi i ludzie, którzy - choć nigdy nie poznali go osobiście - znali jego poczucie humoru i talent. Na Cmentarzu Grabiszyńskim we Wrocławiu zmarłego w minioną środę satyryka Jana Kaczmarka pożegnały tłumy. "Myśmy znali się od lat 60., od czasów studenckich. I on, taki radosny, pełen młodzieńczego humoru, w mojej pamięci pozostanie" - powiedział Leszek Niedzielski z kabaretu "Elita".

Jan Kaczmarek - satyryk i autor piosenek - zmarł 14 listopada po ciężkiej chorobie. Miał 62 lata. "Drogi Przyjacielu, zostałeś wezwany przed inną publiczność. Uczyłeś Polaków dystansu do rzeczywistości i zwyciężania wrogów humorem. Byłeś i pozostaniesz symbolem naszego miasta i jego ambasadorem" - napisał w liście pożegnalnym prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.

"To był wielki artysta, a przy tym człowiek bardzo skromny" - mówił o Kaczmarku satyryk Tadeusz Drozda. "Mieliśmy umowę, że jak trzech członków <Elity> się zbierze, to już mogą występować jako kabaret. Andrzej Waligórski i Włodzimierz Plaskota odeszli od nas wcześniej. Teraz po tamtej stronie jest też Janek, więc jest tam <Elita>" - powiedział Drozda, który współtworzył ten kabaret wraz z Kaczmarkiem.

"Janek był bardzo szybki w wyszukiwaniu rymów i skojarzeń, niesamowite nadawał tempo przy pisaniu tekstów. A ja cały czas mu udowadniałem, że to, co robimy, nie jest beznadziejne, ponieważ on ciągle nie był zadowolony z efektu. Był potwornie skromnym facetem, nie wierzył nawet nagrodom, które dostawał. Nie miał w sobie nic z gwiazdora" - wspominał Tadeusz Drozda.

Leszek Niedzielski powiedział, że najważniejsza spuścizna po Kaczmarku to jego piosenki. "Napisał ich kilkaset i naprawdę są one ponadczasowe. Nawet teraz, kiedy jeździmy z <Elitą> po świecie, to widzimy dzieci emigrantów, które znają i śpiewają jego piosenki" - dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj