Dziennik Gazeta Prawana logo

Gwiazdy wytańczyły 38 milionów złotych dla TVN

27 listopada 2007, 02:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gwiazdy wytańczyły 38 milionów złotych dla TVN
Default
W niedzielę zakończyła się szósta edycja najpopularniejszego programu rozrywkowego w Polsce. Jeszcze kilka miesięcy temu TVN zapowiadał, że będzie to definitywne pożegnanie z "Tańcem z gwiazdami". Ale przecież nie można zabijać kury znoszącej złote jaja.

"W czasie niedzielnego finału rozmawiałem z Piotrem Walterem, który powiedział mi, że byłoby nieprofesjonalne zostawiać widzów w połowie drogi. Siódma edycja na pewno będzie, i to w przyszłym roku. Zastanawiamy się jedynie, wiosną czy jesienią" - mówi DZIENNIKOWI Edward Miszczak, dyrektor programowy i członek zarządu TVN. Nic dziwnego, że podjęto taką decyzję.

Szóstą serię oglądało średnio 5,3 miliona widzów (dane AGB Nielsen Media Research). Finał aż 6,6 miliona osób. Ten wynik dał TVN udziały w rynku na poziomie 38 procent - to oznacza, że czterech na dziesięciu widzów, którzy mieli wtedy włączony telewizor, kibicowało tańczącym gwiazdom. Show TVN miał widownię wyższą o dwa miliony niż ostatni odcinek II serii serialu "Prison Break" w Polsacie. "Nie jestem zdziwiony, że film przegrał. Program na żywo, podobnie jak mecz, prawie zawsze będzie miał przewagę nad serialem, który można obejrzeć w powtórce" - mówi Piotr Bieńko, analityk rynku mediów z domu mediowego MPG.

Szósta edycja zakończyła się także sukcesem pod względem reklamowym. Wpływy ze spotów i plansz sponsorskich w czasie "Tańca z gwiazdami" wyniosły 38,2 miliona złotych. To najlepszy wynik w historii programu. Są to oczywiście wpływy cennikowe liczone bez rabatów.

Według naszych informacji wyprodukowanie jednego odcinka programu kosztowało 800-900 tysięcy złotych. "Taniec z gwiazdami" to ogromna machina produkcyjna, w którą zaangażowana była ekipa licząca ponad 150 osób. "Chyba nie ma innego programu rozrywkowego, który mimo to przynosiłby stacji takie dochody" - uważa Krzysztof Szumski, analityk rynku mediów z firmy ZenithOptimedia.

"<Taniec> to sukces finansowy" - przyznaje Edward Miszczak. Do przychodów z reklam dochodzą jeszcze wpływy z SMS-ów od widzów. Stacja nie ujawnia, o jakiej kwocie jest mowa, wiadomo tylko tyle, że w niedzielny wieczór pod tym względem został pobity kolejny rekord.

Jak długo TVN będzie eksploatował ten format wymyślony przez BBC? Edward Miszczak przyznaje, że największy problem jest z uczestnikami, bo to oni decydują o sukcesie. Czwarta i piąta edycja pokazały, że jeżeli w show nie występują gwiazdy pierwszej wielkości, oglądalność nie jest dobra. "Już teraz zaczynamy myśleć o gwiazdach siódmej edycji" - przyznaje dyrektor programowy TVN.

Zdaniem analityków stacja, którą kieruje Piotr Walter, nie zrezygnuje z "Tańca z gwiazdami", dopóki będzie na nim zarabiać. "Amerykanie mają zasadę, że nagrywa się kolejne serie danego programu, dopóki przychody przeważają nad kosztami. Myślę, że w tym przypadku będzie podobnie" - mówi Piotr Bieńko. "<Taniec> był jedyną pozycją tej jesieni, który pozwolił TVN utrzymać dobre wyniki i udziały w rynku. Nie sądzę, by ta telewizja szybko zrezygnowała z tego formatu" - dodaje Krzysztof Szumski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj