W poniedziałek prezydenci Polski i Węgier spotkali się w Przemyślu, by wziąć udział w obchodach Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Podczas wystąpień dla mediów Nawrocki podkreślił, że przyjaźń obu państw i narodów sięga głęboko w przeszłość; przypominał m.in. wspólnych królów Polski i Węgier, wspólnych bohaterów narodowych oraz akty przyjaźni w historii XX wieku.
Nawrocki o UE
Prezydent podkreślił, że oba narody łączy m.in. pragnienie bycia w Unii Europejskiej, ale także troska o jej stan. Jak mówił, może liczyć na wsparcie Węgrów m.in. w sprawach takich jak sprzeciw wobec umowie handlowej UE-Mercosur, wątpliwości wobec unijnej polityki klimatycznej i migracyjnej.
Po zakończeniu konferencji, dziennikarzTVN24 chciał dopytać prezydenta, czy przed zaplanowanym spotkaniem z premierem Węgier Viktorem Orbanem, nie przeszkadza mu "zażyłość" tego ostatniego z Władimirem Putinem. Prezydent szybko ruszył w stronę dziennikarza i wskazał go palcem.
Nawrocki: Pan nie słuchał konferencji prasowej?
O co chce pan dopytać? Pan nie słuchał konferencji prasowej? Robiliście materiały o tym, że mnie ściga Putin? - pytał zdenerwowany prezydent.Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski- dodał.
Na kolejną próbę zadania pytania odpowiedział: Mówię do pana, panie redaktorze, Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor? Do widzenia - powiedział Nawrocki i odszedł od dziennikarza.
Dziennikarz: Po raz pierwszy spotkałem się
Incydent skomentował dzisiaj dziennikarz, który był bohaterem wydarzenia. "W swojej kilkunastoletniej pracy dziennikarskiej po raz pierwszy spotkałem się z tak emocjonalną reakcją polityka na moje pytanie" - napisał Mateusz Półchłopek na platformie X.
Dodał, że było to dla niego zaskakujące, ponieważ było skierowane do prezydenta Rzeczypospolitej. "Rolą dziennikarzy jest zadawanie pytań, na tym polega nasza praca" — podkreślił.