Jak ustalił RMF pojawią się kolejne wnioski o uchylenie immunitetu posłowi Prawa i Sprawiedliwości Łukaszowi Mejzie za wykroczenia drogowe. To już 16 takich przypadków. Według stacji za same fotoradary poseł dostanie 148 punktów karnych, a mandat za te wykroczenia wyniesie ponad 15 tysięcy złotych. W sumie jego koncie znajdą się163 punkty karne. Suma mandatów wyniesie 17 800 złotych.

Mejza: Przykrywam wszystkie porażki rządu

Po ujawnieniu tych informacji poseł wydał oświadczenie dla RMF. "Ale to się porobiło! Paliwo zamiast 5.19 zaraz kosztować będzie 9.15, bezrobocie za Tuska bije kolejne rekordy, a newsem dnia jest to, że Łukasz Mejza ma punkty karne za przekroczenie prędkości na trasie szybkiego ruchu!" - napisał Mejza.

Reklama

W napisanym w drwiącym tonie piśmie dodał, że "nawet ten fakt mógłby mi schlebiać, że jestem tak popularny i ważny, że przykrywam medialnie wszystkie porażki najsłabszego rządu w historii". Potem wyjaśnił, że to są sprawy jeszcze z 2024 roku.

Mejza o Tusku

Reklama

Poseł Mejza nawiązał też do Tuska. Nazwał go "najważniejszym Niemcem w Polsce". "Ja przekroczyłem prędkość, za co oczywiście przepraszam, na trasie szybkiego ruchu, a Tusk w terenie zabudowanym. Tak że najpierw proszę grillować najważniejszego Niemca w Polsce, a dopiero potem wrzucać mnie (oczywiście w pełni zasłużenie) na ruszt! Czołem wielkiej Polsce!" - podsumował Mejza.

Przypomnijmy, że Donald Tusk stracił prawo jazdy w 2021 roku. Jak napisała Interia przewodniczący PO jechał przez teren zabudowany z prędkością 107 km/h. Otrzymał mandat w wysokości 500 zł.