Dziennik Gazeta Prawana logo

Węgry przyznają się do "konsultacji" z Moskwą. Tusk: To hańba

24 marca 2026, 18:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Peter Szijjarto
Peter Szijjarto/Shutterstock
Szef węgierskiej dyplomacji, Peter Szijjarto, oficjalnie potwierdził, że systematycznie konsultuje z Rosją tematy poruszane na forum Unii Europejskiej. Choć wcześniej nazywał te informacje "fake newsem", teraz przyznaje: relacjonowanie obrad Moskwie to dla niego "istota dyplomacji". Premier Donald Tusk zareagował błyskawicznie, nazywając zachowanie Węgier hańbą. Sprawa budzi ogromne emocje, zwłaszcza że węgierska opozycja mówi o zdradzie stanu, za którą grozi dożywocie.

Szef węgierskiego MSZ Peter Szijjarto przestał zaprzeczać doniesieniom o współpracy z Rosją. W rozmowie z portalem Telex przyznał, że omawia z Moskwą decyzje podejmowane wewnątrz Unii Europejskiej. Minister robi to zarówno przed, jak i po naradach ministrów spraw zagranicznych krajów Wspólnoty.

Wcześniej dziennik "Washington Post" ujawnił, że Szijjarto regularnie przekazywał Siergiejowi Ławrowowi relacje "na żywo" z tajnych spotkań UE. Choć polityk najpierw nazwał to kłamstwem, dziś twierdzi, że Rosja jest ważnym partnerem Węgier, a on sam konsultuje się z każdym, kogo dotyczą unijne decyzje.

Ostra reakcja Donalda Tuska

Postawa Budapesztu wywołała wściekłość w Warszawie. Premier Donald Tusk skomentował sprawę na platformie X, nie gryząc się w język. Nazwał działania rządu Viktora Orbana "hańbą".

Tusk podkreślił, że Szijjarto systematycznie informował Moskwę o tym, o czym europejscy liderzy rozmawiali za zamkniętymi drzwiami. Polski premier uważa to za rażące naruszenie lojalności wobec Unii Europejskiej i działanie na korzyść agresora.

Węgierska pomoc w słowackich wyborach

To nie koniec rewelacji. Szijjarto potwierdził autentyczność nagrania z 2020 roku. Wynika z niego, że Węgry pomagały Rosji wpływać na wybory na Słowacji. Minister prosił Ławrowa o zorganizowanie spotkania dla ówczesnego premiera Słowacji, Petera Pellegriniego.

Spotkanie w Moskwie odbyło się trzy dni przed głosowaniem i miało pomóc Pellegriniemu w kampanii. Szijjarto tłumaczy, że woli współpracować z "suwerennymi rządami" niż z tymi, które rzekomo finansuje George Soros.

Opozycja oskarża o zdradę stanu

Na samych Węgrzech wrze przed wyborami parlamentarnymi zaplanowanymi na 12 kwietnia. Lider opozycji Peter Magyar, przewodniczący partii TISZA, nazwał działania ministra zdradą interesów Węgier i Europy.

Magyar zapowiada, że jeśli wygra wybory, natychmiast zleci śledztwo w tej sprawie. Podkreśla, że za spiskowanie z obcym mocarstwem grozi na Węgrzech kara dożywotniego więzienia. Zdaniem opozycji, Szijjarto nie uprawia dyplomacji, lecz zdradza sojuszników.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj