Zakazu transportu rosyjskiej ropy morzem budzi kontrowersje
Na jutrzejszym posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych Unia Europejska zamierza omówić 20. pakiet sankcji na Rosję. Zgodnie z zapowiedziami ma on zostać przyjęty we wtorek, w czwartą rocznicę inwazji na Ukrainę. Największe kontrowersje budzi wprowadzenie całkowitego zakazu transportu rosyjskiej ropy morzem. Zakaz ten ma zastąpić stosowany do tej pory pułap cenowy, który dopuszcza świadczenie usług transportowych, ale tylko jeśli przewożona ropa jest sprzedawana poniżej ustalonej ceny.
Węgry stawiają warunki
Jak przekazały wcześniej w tym tygodniu źródła unijne, zastrzeżenia wobec pakietu wyrażają Węgry, Grecja, Słowacja oraz Malta. W piątek ambasadorom państw członkowskich UE nie udało się w tej sprawie porozumieć. Aby zaproponowane przez KE sankcje weszły w życie, konieczna będzie zgoda wszystkich państw członkowskich.
Węgry zablokują 20. pakiet sankcji na Rosję. Dopóki Ukraina nie wznowi tranzytu ropy naftowej na Węgry i Słowację rurociągiem Przyjaźń, nie pozwolimy na podjęcie ważnych dla Kijowa decyzji - zapowiedział szef węgierskiej dyplomacji.
Polityka Ukrainy nie podoba się Orbanowi
Premier Węgier Viktor Orban zwołał w niedzielę Narodową Radę Bezpieczeństwa Energetycznego w związku z "szantażem Ukrainy, która zablokowała dostawy taniej rosyjskiej ropy na Węgry rurociągiem Przyjaźń". Zagrożenie zostało zażegnane. Obecnie na Węgrzech nie ma zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw, a kraj ma zapewnione dalsze, normalne funkcjonowanie - zapewnił w opublikowanym w sieci nagraniu premier.
W odpowiedzi na przerwanie dostaw Węgry i Słowacja uwolniły swoje strategiczne rezerwy ropy naftowej, wstrzymały dostarczanie oleju napędowego na Ukrainę oraz zagroziły wstrzymaniem przesyłu energii elektrycznej oraz - w przypadku Węgier - gazu. Szef węgierskiej dyplomacji oświadczył w piątek, że Budapeszt będzie też blokować 90-miliardową pożyczkę UE dla Ukrainy do czasu wznowienia tranzytu ropy naftowej na Węgry. Naszym wrogiem nie jest jest naród ukraiński, ale zła polityka ukraińska - zaznaczył Orban.
Budapeszt i Bratysława oskarżają Kijów
Rurociąg naftowy Przyjaźń, główny szlak transportujący rosyjską ropę naftową przez Ukrainę na Węgry i Słowację, jest nieczynny od końca stycznia 2026 roku, kiedy został uszkodzony w wyniku rosyjskich ataków. Operator ukraińskiego systemu rurociągów naftowych Ukrtransnafta oświadczył w piątek, że ropociąg został poważnie uszkodzony i jest remontowany.
Budapeszt i Bratysława utrzymują jednak, że władze w Kijowie celowo opóźniają przywrócenie transportu surowca. W ocenie węgierskiego ministra spraw zagranicznych "polityczny szantaż" Kijowa ma na celu wywarcie presji na Węgry, by spełniły żądania dotyczące "wsparcia wojny, umożliwienia wywozu pieniędzy Węgrów na Ukrainę i wpuszczenia Ukrainy do UE".
Strona węgierska zapewnia też, że nie ma "żadnych technicznych ani fizycznych powodów", dla których tranzyt nie został przywrócony, nie podając jednak przy tym dowodów na poparcie swojej tezy.