Dziennik Gazeta Prawana logo

Orban: To Unia Europejska chce wojny. Wielki biznes prowadzi ją rękami Ukraińców

14 lutego 2026, 23:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Viktor Orban
Viktor Orban/East News
"Brukselska machina represji na Węgrzech nadal działa, ale po wyborach się nią zajmiemy" – zapowiedział węgierski premier Viktor Orban w wygłoszonym w sobotę w Budapeszcie dorocznym orędziu o stanie państwa, mającym podsumować miniony rok. Zdaniem Orbana Unia Europejska, a konkretnie stojący za nią "wielki biznes", prowadzi wojnę rękami Ukraińców.

Pseudo-obywatelskie organizacje, przekupieni dziennikarze, sędziowie, politycy, algorytmy i biurokraci, obracający milionami euro. Tym właśnie dzisiaj na Węgrzech jest Bruksela – stwierdził premier Viktor Orban, dodając, że "wpływy zagraniczne ograniczające węgierską suwerenność muszą zostać wypchnięte".

Orban: Trzeba bać się  nie Wschodu, ale Brukseli

W swoim przemówieniu węgierski przywódca nawiązał do raportu amerykańskiego Kongresu, w którym ostro skrytykowano Komisję Europejską za zmuszanie amerykańskich firm technologicznych do cenzurowania wybranych treści przed wyborami w kilku europejskich krajach. To jest prawdziwy głos Ameryki. Musimy przyzwyczaić się do myśli, że ci, którzy kochają wolność, powinni bać się nie Wschodu, ale Brukseli i powinni z niepokojem patrzeć na Brukselę – stwierdził Orban.

Orban: XXI wiek może być wiekiem upokorzenia Europy

Ostrzegł, że jeśli obserwowane trendy się utrzymają, obecny wiek stanie się "wiekiem upokorzenia Europy", ponieważ kontynent – w ocenie premiera niezdolny do uczestnictwa w nowej globalnej rewolucji przemysłowej – po raz pierwszy od wynalezienia maszyny parowej będzie ofiarą, a nie twórcą transformacji gospodarczej.

O "zabijanie" gospodarki Europy obwinił "paraliżujące koszty energii i nadmierne regulacje". Premier ocenił jednak, że Węgry "wciąż mają szansę", zauważając, że w 2025 roku wynegocjował umowy z prezydentami USA, Rosji i Turcji, aby utrzymać dostęp kraju do przystępnej cenowo ropy naftowej i gazu z Rosji.

Orban: Unia Europejska prowadzi wojnę rękami Ukraińców

Węgierski premier podkreślił, że jego prawdziwym przeciwnikiem nie jest krajowa opozycja, ale Unia Europejska, która "chce wojny". Polityk oskarżył "międzynarodowy wielki biznes" o dążenie do kontynuowania wojny na Ukrainie, rękami samych Ukraińców lub "jeśli to konieczne, rękami innych narodów Europy Środkowej".

Czas, aby Węgry się obudziły i potraktowały poważnie, śmiertelnie poważnie, to, do czego przygotowuje się międzynarodowy wielki biznes – zaznaczył premier Węgier.

Premier powiązał z podmiotami zagranicznymi największą partię opozycyjną w kraju, Tiszę. Jest absolutnie oczywiste, że to przemysł naftowy, elita bankowa i brukselski establishment przygotowują się do utworzenia rządu na Węgrzech – powiedział, określając ugrupowanie Petera Magyara "tworem Brukseli".

Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Większość niezależnych sondaży daje partii TISZA od kilku do kilkunastu punktów procentowych przewagi nad Fideszem Orbana.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj