Klub PiS złożył w poniedziałek do Sejmu nowy projekt w sprawie zasad przeprowadzania głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich w 2020 roku - dowiedział się PAP we władzach Prawa i Sprawiedliwości.

Reklama

Prof. Łętowska pytana o działania partii rządzącej, odpowiedziała, że "gdy biegnie kalendarz wyborczy, nie dokonuje się zmian w prawie".

Jeśli widzimy, co mamy za oknami, ten stan wyjątkowy, który nie jest stanem normalnym, tylko stanem klęski żywiołowej, bo jest ewidentnie, to w takich wypadkach jest napisane w Konstytucji, że nie zmienia się, nie robi zmian w prawie wyborczym – mówiła profesor.

Pytana o słowa Jarosława Gowina, który stwierdził, że kraj wytrzyma góra trzy miesiące w stanie epidemii, a potem zbankrutuje, odpowiedziała, że to nie jest prawda.

To jest jedna wielka manipulacja polityczna i medialna. Przed spotkaniem dostałam wiadomość od jednego z kolegów – profesorów, którego nazwisko padło, jako tego, który popiera propozycje Gowina. On się od tego odciął – mówiła prof. Łętowska.

Zwróciła uwagę, że wszędzie na świecie w stanach nadzwyczajnych odszkodowanie, które można otrzymać jest mniejsze, niż to, które można dostać bez stanu nadzwyczajnego. – Mamy specjalną ustawę, która dotyczy odszkodowań na wypadek stanów nadzwyczajnych. Te odszkodowania, które tam są przewidziane, są mniejsze, niż te które teoretycznie należałyby się za te wszystkie działania – mówiła.

Dodała, że ta cała kombinacja jest zrobiona po to, by utrwalić w opinii publicznej „katastrofalne skutki wprowadzenia klęski żywiołowej”. – To jest nieuczciwe posługiwanie się argumentacją prawną – stwierdziła.

Zwróciła uwagę, że o ile obywatele przestrzegają restrykcyjnego prawa wprowadzonego przez rząd, o tyle rządzący, którzy powinni zapewnić stabilność podczas egzekwowania tych rygorów, nie spełniają swojej powinności.