Dziennik Gazeta Prawana logo

Pielęgniarki mdleją z przemęczenia. Czy są bohaterowie chętni do pomocy seniorom?

7 kwietnia 2020, 08:45
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Test na koronawirusa
<p>Test na koronawirusa</p>/shutterstock
Potrzebujemy pilnej pomocy – apeluje Monika Rek z Niepublicznego Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego „Jaśmin” w Starym Goździe koło Radomia. – Personel słania się na nogach z przemęczenia, dziewczyny śpią po dwie godziny. Marzymy o tym, żeby ktoś nas zmienił choć na chwilę.

Potrzebni są lekarze i pielęgniarki. Wolontariusze, którzy pomogliby w pielęgnacji podopiecznych, choćby karmieniu czy zmianie pampersów, także są mile widziani. Tyle że jeśli ktoś tu wejdzie, nie wiadomo, kiedy będzie mógł wyjść. Placówka została objęta kwarantanną, pilnuje jej policja.

W tej chwili pod opieką 14 pracowników - sześcioro jest zakażonych koronawirusem - przebywa 84 seniorów. U 23 podopiecznych stwierdzono zakażenie SARS-CoV-19. Zostali oddzieleni od reszty, zajmują się nimi te osoby z personelu, u których wynik na obecność patogenu także okazał się dodatni. Pensjonariuszami z ujemnym wynikiem zajmuje się "ujemny" personel.  mówi Monika Rek. I dodaje, że w środę mają zostać wykonane powtórne testy u osób, które miały negatywny wynik na obecność wirusa. Jednak do tego czasu może się zdarzyć, że zdrowi zakazili się już od chorych.

Początkowo mieli nadzieję, że uda się ewakuować z placówki zakażonych podopiecznych. Ale okazało się to niewykonalne. Okoliczne szpitale, przystosowane do opieki nad takimi osobami są już zapchane.  - opowiada Rek.

Inne placówki leczniczo-opiekuńcze w tym rejonie, to Dom Pomocy Społecznej w Niedabylu w pow. Białobrzeskim (60 osób) oraz Dom Pomocy Społecznej w Tomczycach w powiecie grójeckim (69 osób).

W Jaśminie koronawirusowy dramat zaczął się 31 marca, kiedy zadzwoniła jedna z pielęgniarek zatrudnionych w tej placówce z informacją, że test wykazał u niej dodatni wynik. Kobieta jest także zatrudniona w Mazowieckim Szpitalu Specjalistycznym w Radomiu, gdzie do poniedziałku 6.04.20 r. pozytywne wyniki testów potwierdzono u 182 osób - w tym 102 pracowników i 80 pacjentów.

O sytuacji w NZOL Jaśmin zostały powiadomione wszelkie służby, władze państwowe i samorządowe. Jednak - jak zauważa Monika Rek - oprócz otoczenia ich placówki policyjnym kordonem - nie dostali żadnej odpowiedzi, co robić i czy mogą liczyć na jakąkolwiek pomoc.

Apele o pomoc zamieszczają także w mediach społecznościowych rodziny seniorów przebywających we wspomnianych placówkach. "Pacjenci ośrodka to osoby bardzo stare i schorowane. Moja babcia jest chora na Alzheimera. Miesiąc temu była w szpitalu z podejrzeniem zapalenia płuc. Nikt nie interesuje się ośrodkiem. Państwo i sanepid ma ich w dupie. Nie mają jedzenia, leków, pieluch, środków czystości. Osoby będące pacjentami ośrodka nie są w stanie same funkcjonować. Błagam Was o pomoc." - pisze na Facebooku wnuczka jednej z pensjonariuszek.

 - kończy Monika Rek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj