Dziennik Gazeta Prawana logo

Wykształceni żyją dłużej

31 stycznia 2008, 00:10
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Wykształceni żyją dłużej
Inne
Największe szanse dożycia osiemdziesiątki ma w Polsce mieszkaniec stołecznego Ursynowa. Jego rówieśnik z Pragi-Północ przeżyje już tylko 63 lata - wynika z najnowszej analizy Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego. Sekretem długowieczności jest styl życia, a konkretnie - wykształcenie. Im wyższe, tym większa szansa na sędziwy wiek - czytamy w DZIENNIKU.

"Ludzie z wyższym wykształceniem rzadziej ulegają nałogom i częściej uprawiają sport niż ludzie o niższym statusie społecznym i dlatego mniej od nich chorują i później umierają" - wyjaśnia dr Wojtyniak.

Dane, do których dotarł DZIENNIK, opracował dr Bogdan Wojtyniak, biostatystyk z Zakładu Statystyki Medycznej Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny. Na podstawie kilkuletnich informacji o umieralności obliczył, ilu lat przeciętnie może dożyć statystyczny mieszkaniec danego obszaru. Rezultaty wyliczeń są zadziwiające. Okazało się, że mężczyźni urodzeni w tym samym mieście, ale w różnych dzielnicach, mają szansę dożyć bardzo różnego wieku. Tak jest m.in. w przypadku Warszawy. Tu mieszkaniec Ursynowa bez problemu dożyje osiemdziesiątki, czyli żyć będzie średnio 10 lat dłużej niż statystyczny Polak i o ponad 17 lat więcej niż jego rówieśnik z warszawskiej Pragi-Północ.

Skąd tak drastyczne różnice? Ekspertom nie udało się całkowicie rozwikłać tej zagadki. Jedna z najpoważniejszych hipotez mówi, że główną przyczyną jest styl życia. "Ludzie z wyższym wykształceniem mają większą świadomość tego, co jest zdrowe. Rzadziej ulegają nałogom i częściej uprawiają sport niż ludzie o niższym statusie społecznym i dlatego mniej od nich chorują i później umierają" - wyjaśnia dr Wojtyniak. Jak twierdzi, 25-latek z tytułem magistra przeżywa średnio o 12 lat dłużej niż jego rówieśnik po podstawówce.

Potwierdzają to dane narodowego spisu powszechnego z 2002 r. Wynika z nich, że na długowiecznym Ursynowie co trzeci mieszkaniec ma wyższe wykształcenie. Na Pradze-Północ jedynie co dziesiąty.

Identyczna sytuacja jak na warszawskiej Pradze jest w Łodzi. Odsetek mężczyzn z wyższym wykształceniem przekracza tam tylko nieznacznie 8 proc. To o 2 proc. mniej niż wynosi średnia dla całego kraju. Zdaniem ekspertów łodzianie znaleźli się w tragicznej pułapce. "Łódzcy ojcowie z podstawowym i zasadniczym wykształceniem z trudem kształcą swoje dzieci. Zaledwie 4 proc. z nich udaje się dostać na studia" - mówi dr Piotr Szukalski, socjolog demografii z Uniwersytetu Łódzkiego. Jest również przekonany, że poziom wykształcenia łodzian bezpośrednio przekłada się na ich prognozę długości życia. A ta jest fatalna. Według dr. Szukalskiego mężczyźni urodzeni w tym regionie dożyją jedynie 67,5 lat. Co gorsze, Łódź to jedyne wielkie miasto w Polsce, w którym długość życia mężczyzn skraca się. Zaledwie w ciągu dwóch lat łodzianom ubył ponad rok życia! To odwrotna tendencja niż w całej Polsce.

"Łodzianie bardzo odstają od reszty mieszkańców wielkich aglomeracji. Brakuje im nie tylko wykształcenia, ale również dobrych nawyków. Wolny czas spędzają pasywnie. Ich ulubionym sportem jest piłka nożna, tyle, że w telewizji" - komentuje Piotr Szukalski. Co ciekawe, odwrotny trend panuje na Śląsku. Według wyliczeń demografów w tym najbardziej skażonym ekologicznie regionie Polski ludzie będą żyli nawet o 2 lata dłużej niż w Łodzi. Sekretu tego fenomenu naukowcy doszukują się w gwałtownym wzroście poziomu wykształcenia mieszkańców. "Jeszcze w 1999 r. wyższym wykształceniem mógł się legitymować jedynie co dziesiąty mieszkaniec tego regionu. W 2004 r. - już co piąty" - mówi z dumą Jolanta Wolanin z Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach.


Kiedyś zakład antropologii PAN we Wrocławiu prowadził badania rekrutów i okazało się, że ci, którzy mają żonę, mają też szansę żyć o wiele dłużej niż ci, którzy małżonki nie mają. Otóż dla długości życia niezwykłe znaczenie ma to, jak człowiek żyje. A jeśli sam nie umie o siebie zadbać, ważne jest, czy ma partnera, który zrobi to za niego. Będzie zrzędzić „nie pij tyle”, poda zupę. Kobiety bardziej dbają o siebie i o mężów. Dotyczyło to jednak głównie mężczyzn z niskim wykształceniem. U mężczyzn z wyższym wykształceniem ta zależność malała. Jednak też istniała. Nawet w najlepszej knajpie obiad nie będzie tak zdrowy, jak w domu.


Dieta Polaków bardzo się zmieniła. Od 1989 r. do dziś udział warzyw w diecie wzrósł z 29 do 40 proc. A to radykalnie poprawia stan zdrowia. Jednak to też jest zależne od wykształcenia. Kiedyś pytałem, jaką wodę piją Polacy, i okazało się, że jest wielka zależność między piciem wody a wykształceniem. Ludzie z niskim wykształceniem prawie w ogóle nie piją wody butelkowanej, a ona przecież obniża ryzyko chorób.


Nie. Ważne jest też miejsce pracy. W biurze trudniej o wypadkowość, o choroby zawodowe, na przykład pylicę. To ludzie z niższym wykształceniem mają pracę, w której są na to narażeni.


Jak ktoś pięć nocy nie pośpi, to w końcu je odeśpi, organizm sam się o to upomni. Ale w biurze nikomu belka na głowę nie spadnie. To bezpieczne miejsce. A stres nie ma aż takiego wielkiego znaczenia. Ważny za to jest spadek umieralności niemowląt. Poprawiła się opieka medyczna nad kobietami w ciąży, diagnostyka, teraz wcześnie wykrywa się zagrożenia i walczy się o utrzymanie ciąży, kiedyś tego nie było. Społeczeństwo się zmienia, żyjemy o pięć lat dłużej niż w PRL. I znaczenie tego, że podwoiła się liczba osób wykształconych, jest tu ogromne.

*Prof. Janusz Czapiński jest psychologiem społecznym na Uniwersytecie Warszawskim i prorektorem Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania w Warszawie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj