Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczmarka ścigali jak bin Ladena

6 lutego 2008, 12:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kaczmarka ścigali jak bin Ladena
Inne
Program komputerowy, który na konferencji prasowej prokuratora Engelkinga pokazywał na wielkim ekranie kropkami, jak Janusz Kaczmarek trafił do hotelu Marriott i jak spotkał się z Ryszardem Krauze, był ściśle tajny - twierdzi radio ZET. Prezentacja wywołać miała wściekłość obcych wywiadów, które z nami współpracują. Eksperci jednak mówią, że to znane już od dawna oprogramowanie, które stosuje nawet ochrona na lotniskach.

Program, który jest - według stacji - najtajniejszym narzędziem zachodnich wywiadów, miał pomagać polskim tajnym służbom ścigać terrorystów. A programu nie tylko użyto do ścigania Ryszarda Krauze i Janusza Kaczmarka, i udowodnieniu, że były minister był w hotelu Marriott, gdzie spotkał się z biznesmanem, ale - co gorsza - pokazano publicznie, jak on działa.

"Polska otrzymała najprawdopodobniej ten system do całkiem innych celów. Jednak zostało to wykorzystane do sprawy polityczno-przestępczej" - tak całą sprawę skomentował w RMF Marek Biernacki, były szef MSWiA. Poseł PO dodał też, że ABW wykorzystała sprzęt, który nie powinien być pokazany publicznie.

Gdy agenci zachodnich służb zobaczyli, czego użyli Polacy do ścigania Kaczmarka, wpadli w szał - twierdzi radio ZET. Bo ABW, która przygotowywała prezentację prokuratorowi Engelkingowi, zdradziła nie tylko, że Polacy taki program mają, ale także pokazała całemu światu, na czym on polega. A to świetny instruktaż dla terrorystów i innych wywiadów, które teraz wiedzą, jak śledzi się u nas podejrzanych.

Dlatego - jak twierdzi radio ZET - ambasady naszych sojuszników od razu zwróciły się do polskich władz z pytaniem, dlaczego użyto tego programu.

Tymczasem Wojciech Łuczak, ekspert militarny, twierdzi w tvn24.pl, że alarm radia ZET to gruba przesada, bowiem program taki od dawna używają służby specjalne, a nawet ochrona londyńskiego lotniska Heathrow.

Program ten rozpoznaje twarze zarejestrowane przez kamery, wychwytuje ich podobieństwo, dzięki czemu pozwala śledzić podejrzaną osobę na wielu kamerach.

Program, który ma zakodowane twarze terrorystów, po wykryciu podejrzanego wywołuje alarm. Łuczak tłumaczy w tvn24.pl, że na brytyjskim lotnisku Heathrow program może wtedy np. automatycznie zamknąć i zablokować wszystkie drzwi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj