mówi Tomasz Żołyniak, prezes firmy Energia Polska.
Ciemności w Krakowie, Sandomierz w półmroku
Ze względu na rządowe zalecenia, aby pozostać w domu, a tym samym znacznie zmniejszyć ruch na ulicach, wiele miast postanowiło o wyłączeniu latarni ulicznych w nocy. Na najbardziej radykalny krok zdecydowali się włodarze Krakowa, w którym oświetlenie miejskie gaśnie w godzinach od północy do 4 nad ranem. Jak podaje w komunikacie Zarząd Dróg Miasta Krakowa, takie rozwiązanie przyniesie miastu oszczędności rzędu 20 tys. zł dziennie. Nad podobnym krokiem zastanawia się prezydent Wałbrzycha, Roman Szełemej. W nagraniu udostępnionym na swoim profilu Facebook mówił:
Oglądając film z wystąpieniem prezydenta można kliknąć na ankietę, wyrażając tym samym swoje zdanie na temat tego pomysłu.
Nieco mniej radykalną decyzję podjęły władze Suwałk, które od kilku dni wygaszają światła po godzinie 23.00 na ulicach, przy których nie ma zabudowań, a także na parkingach, boiskach i w miejscach rekreacji. W Sandomierzu z kolei po godzinie 23.00 lampy świecą jedynie na wybranych ulicach.
Kołobrzeg i Olsztyn bez iluminacji budynków
Zalecenia pozostania w domu prawie całkowicie zatrzymały ruch turystów. Miasta więc decydują się także na wyłączenie oświetlenia zabytków. Na taki krok zdecydował się Kraków, Kołobrzeg oraz Olsztyn, który 17 kwietnia wyłączył iluminacje m.in. budynku ratusza oraz Wysokiej Bramy.
mówi Sebastian Biela, wiceprezes Energii Polskiej.