Dziennik Gazeta Prawana logo

Chcą prawdziwego lasu, a nie plantacji desek. Dlatego zakładają własny

1 maja 2020, 19:43
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Las
<p>Drzewa</p>/Shutterstock
To nie jest plantacja desek – mówią i zakładają własne lasy, by przetrwały przynajmniej pięć pokoleń. 

Ta epidemia pokazała, jak bardzo potrzebujemy kontaktu z naturą. Zakazano nam zgromadzeń i wymierzono linijką, jakie odstępy powinniśmy zachować, jeśli już musimy wyjść z domu. A że wiosna w pełni, skazani na siedzenie w czterech ścianach zaczęliśmy szukać ratunku wśród drzew. Minister zdrowia, który autoryzował kolejne obostrzenia, namawiał, aby nie wychodzić na zewnątrz bez uzasadnionej potrzeby, nie przesiadywać w parkach i nie uprawiać joggingu pod pretekstem budowania formy fizycznej. Kiedy mimo apeli o izolację zdjęcia z rodzinnych pikników na leśnych polanach trafiły do mediów, Lasy Państwowe w porozumieniu z rządem wydały tymczasowy zakaz wstępu na podległe sobie tereny. Tego ceniącym sobie wolność obywatelom było już za wiele.

Po stronie miłośników spacerów w naturze stanął rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. W liście do ministra środowiska Michała Wosia napisał, że zakaz wchodzenia do lasu jest pozbawiony podstawy prawej – nie było zagrożenia pożarowego, obaw o zniszczenie drzewostanu ani uzasadnionego podejrzenia, że na terenach zielonych ktoś planuje działania gospodarcze. Natomiast choroba czy groźba zakażenia nie są w myśl żadnej ustawy argumentem za zamykaniem lasów przed obywatelami.

O zniesienie zakazu zaapelowała też Partia Zieloni, powołując się na interes publiczny. Kontrowersję wzbudził art. 11 ust. 2 i 7 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. Zieloni dowodzili, że Lasy Państwowe przekroczyły swoje ustawowe uprawnienia, ponieważ – zgodnie z art. 11 – to wojewoda z premierem mają prawo wydawać polecenia w tym zakresie. W dodatku rekomendacja Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego i innych tego typu ciał doradczych czy wykonawczych, na które powoływały się LP, nie jest poleceniem premiera. – Pozostajemy w domach, w izolacji, bez kontaktów z rodziną, z przyjaciółmi. Wizyty w lesie stanowią dla wielu jedyną szansę, aby odetchnąć i zebrać siły do dalszego życia. Lasy Państwowe chcą bez żadnego powodu nam tę możliwość odebrać. Spacer, samotny czy z osobą bliską, nie stanowi żadnego zagrożenia epidemicznego. Zakaz wstępu do lasu jest zbędną szykaną – dowodził Krzysztof Rzymian, rzecznik prasowy Partii Zieloni.

Sprzeciw wyraziła również Fundacja WWF Polska, przypominając, że aktywne spędzanie czasu w otoczeniu przyrody przynosi same korzyści: redukuje stres, przezwycięża zmęczenie, wspomaga układ odpornościowy, reguluje tętno, ciśnienie krwi, także sprzyja walce z nadwagą czy cukrzycą – czyli osławionymi chorobami współistniejącymi, przez które umiera wiele ofiar koronawirusa. Słowem: spacer po lesie to samo zdrowie.

CAŁOŚĆ CZYTAJ W WEEKENDOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ" >>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj