Szef polskiego rządu wraz z ambasadorem Niemiec w Polsce Rolfem Nikelem oraz kard. Kazimierzem Nyczem wziął udział w uroczystości przekazania fragmentu Muru Berlińskiego w 100. rocznicę urodzin Jana Pawła II do Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego.

Reklama

Morawiecki przypomniał, że w latach osiemdziesiątych śpiewano piosenkę Jacka Kaczmarskiego "Mury", ale nie wszyscy wtedy wierzyli, że za ich życia ujrzą faktyczny upadek muru i komunizmu. Stał się on możliwy dzięki wielkiemu wybuchowi społecznej rewolucji, społecznej wiary w to, że można świat zmieniać na lepszy dzięki powstaniu Solidarności - podkreślił.

Premier dodał, że historycy oraz świadkowie tamtego czasu zgadzają się, że Solidarność powstała dzięki wielkiemu dziełu Jana Pawła II. To on wierzył w to całe życie, że narody są przeznaczone do wolności, że mamy ze sobą współpracować, że mamy się jednoczyć we wspólnej pracy dla dobra ludzi - powiedział Morawiecki.

Szef rządu zwrócił uwagę, że Jan Paweł II całym swoim życiem świadczył o tym, że świat trzeba nie tylko zrozumieć, ale trzeba go też zmieniać na lepsze. Przyszedł na świat w pokoleniu Kolumbów, w pokoleniu, które doświadczyło strasznej II wojny światowej i później, ci którzy przeżyli - lat komunizmu. Jego głęboka wiara w to, że również w obliczu dwóch strasznych totalitaryzmów jesteśmy powołani do siania dobra, do szerzenia tego co dobre, udzielała się innym. Udzielała się coraz większej liczbie ludzi aż wreszcie - chyba mogę tak powiedzieć - udzieliła się całej Polsce i całemu światu - zaznaczył.

Jan Paweł II, nasz wielki, wspaniały rodak zmienił historię świata. To dzięki niemu, dzięki Solidarności upadł komunizm i przez kolejne lata możemy tworzyć wolną Polskę. Jesteśmy wszyscy jemu winni bezbrzeżną wdzięczność, pamięć, ale także powinniśmy czerpać lekcje z jego ogromnej mądrości - podkreślił Morawiecki.

Morawiecki dodał, że Jan Paweł II umiał łączyć spojrzenie na jednostkę z uniwersalizmem. Jednostkowe, indywidualne doświadczenia z wymiarem światowym, globalnym, społecznym, szerszym - wspólnotowym. On umiał to robić w tak cudowny sposób, że dzięki niemu i ja zrozumiałem - i myślę, że wielu ludzi zrozumiało - że losy jednostki nie tylko w sposób oczywisty są związane z losami szerszych społeczności, narodów, państw, ale że to jacy my jesteśmy, jacy będziemy w przyszłości zależy od jakości tych państw, tych wspólnot - mówił premier.

Trzeba więc walczyć, jest naszą powinnością walczyć o jak najlepszy świat, o jak najlepsze instytucje, o wiarę w to, że wszyscy możemy świat zmieniać na lepsze, tak jak on to zrobił - dodał Morawiecki.

Ambasador Nikel przekazując akt darowizny na ręce premiera Morawieckiego podkreślił, że "tym gestem chcemy podziękować Polsce i Janowi Pawłowi II za wkład w obalenie Muru Berlińskiego". Oddajemy dziś hołd jednej z największych polskich osobistości wszechczasów. Człowiekowi stulecia - podkreślił ambasador.

Jak dodał, papież Jan Paweł II słowami "nie lękajcie się", dał nam wszystkim nadzieję i siłę, które były niezbędne by wolność mogła zwyciężyć. Homilie św. Jana Pawła II i jego wizyty w kraju ojczystym wniosły nieoceniony wkład w upadek żelaznej kurtyny, która przez tak długi czas sztucznie dzieliła nasz kontynent - mówił Nikel.

Podkreślił jednocześnie, że dla Niemców Jan Paweł II jest symbolem wolności naszego kontynentu. Bez niego pokojowa rewolucja roku 1989 z pewnością nie byłaby możliwa. Bez niego wolność europejska i pojednanie między naszymi narodami nie rozwinęłyby się tak pozytywnie. Wszyscy Europejczycy i z pewnością wszyscy Niemcy są mu winni ogromną wdzięczność - dodał Nikel.

Ambasador mówił też o liście polskich biskupów do biskupów niemieckich z 1965 r., który podpisali m.in. kardynał Stefan Wyszyński i Karol Wojtyła, który był symbolicznym początkiem pojednania naszych narodów. Po katastrofie II wojny światowej, którą Niemcy poprzez zbrodniczą napaść zgotowały swoim sąsiadom, a zwłaszcza Polsce, nie sposób przecenić siły moralnej tego listu. Za tę podaną dłoń jesteśmy naszym polskim przyjaciołom także bezgranicznie wdzięczni - mówił ambasador.

Testament Jana Pawła II będzie dla nas zawsze motywacją byśmy w dalszym ciągu z oddaniem, tak jak wówczas święty papież, angażowali się na rzecz pojednania między naszymi narodami - zaznaczył Nikel.

Kard. Kazimierz Nycz podkreślał z kolei, że 100-lecie urodzin Jana Pawła II jest okazją, by na nowo popatrzeć na wielkie dzieło papieża. Dodał, że Mur Berliński jest pewnym symbolem tego co się wydarzyło za pontyfikatu Jana Pawła II i "przy właściwej interpretacji, którą dał pan ambasador, pan premier rzeczywiście tu jest miejsce dla tego znaku, jako pewien symbol tego, co się wydarzyło przed i potem w dziejach Europy i świata za sprawą Jana Pawła II, świętego papieża".

Kosiniak-Kamysz o Janie Pawle II: postawmy mu pomnik z naszych czynów

Szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz, podczas poniedziałkowej konferencji prasowej mówiąc 100. rocznicy urodzin Karola Wojtyły ocenił, że "wybudowaliśmy mu bardzo wiele pomników - z marmuru, z brązu, tylko zapomnieliśmy o jego słowach, o tym, co mówił i czego nas uczył".

Reklama

Powołując się na przesłanie Jana Pawła II, kandydat PSL na prezydenta wskazał, że "jeżeli dialog jest możliwy, to dialog jest naszym obowiązkiem". Dzisiaj w Polsce zamknięci jesteśmy w bańkach monologów, we własnych okopach. Potrafimy tylko obrzucać się błotem, a nie dyskutować i prowadzić ze sobą prawdziwego dialogu - zaznaczył. Po to też startuję w tych wyborach - żeby ten dialog przywrócić - zadeklarował.

Kosiniak-Kamysz ocenił, że "bez dialogu nie ma szans na bezpieczną ojczyznę, na rozwój gospodarczy, na kontrolę społeczną i podmiotowość każdego obywatela". Dodał, że "ten dialog jest możliwy i jest naszym obowiązkiem". Będę go realizował, stąd w moim programie dwie rady, które za niego będą odpowiedzialne - Rada Dialogu Obywatelskiego - nowa instytucja, i nowe otwarcie dla Rady Dialogu Społecznego - podkreślił.

Lider ludowców przypomniał także "przesłanie europejskie" papieża Polaka, który nawoływał Europę do otwarcia się na innych i wyzbycia się egoizmu. Przesłanie o odnalezieniu samej siebie, o współpracy, o jedności, o porozumieniu, o szacunku jest dzisiaj w Europie bardzo potrzebne, szczególnie w dobie koronawirusa, który może wywołać egoizmy, zamykające nas na współpracę, porozumienie, wspólny rozwój gospodarczy - podkreślał kandydat na prezydenta.

Zapowiedział, że jako przyszły prezydent będzie stał na straży wartości jakich jak "wartość tożsamości, historii, kultury narodowej", bo "ona jest w nas i z nas". Ale miarą dzisiejszego patriotyzmu jest też bycie w Unii Europejskiej - zaznaczył lider PSL.

Jak dodał, "historia uczy nas, że demokracja bez wartości łatwo może przerodzić się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm". Polityka bez wartości jest drogą na skróty - może prowadzić do chwilowego sukcesu, ale w efekcie prowadzi państwo i społeczeństwo na manowce, i nie wolno do tego dopuścić - wskazał Kosiniak-Kamysz. Zadeklarował, że jako przyszły prezydent nie spocznie, póki "dialog i porozumienie, ale też pamięć i tożsamość o naszej historii, tradycji i kulturze, będą miały zawsze godne miejsce w Rzeczpospolitej".

Ucieszmy się z dzisiejszego dnia, ucieszmy się z tego, jaką rolę przez Jana Pawła II, za sprawą Jana Pawła II Polska odegrała w wyzwoleniu się spod żelaznej kurtyny, jaką rolę odegrał jego pontyfikat w dialogu kulturowym, religijnym, społecznym i obywatelskim, i postawmy mu jeden wielki pomnik - z naszych czynów, a nie tylko z naszych słów - posumował Kosiniak-Kamysz.

Ceremoniarz Jana Pawła II dla RIA: powinniśmy dziś uczcić pamięć tego świętego

W obszernym materiale, opublikowanym w poniedziałek, RIA przytacza wspomnienia abp Mariniego o polskim papieżu. Duchowny w wywiadzie dzieli się spostrzeżeniami o osobowości i charakterze Jana Pawła II, którego spotkał po raz pierwszy w 1973 roku w Krakowie.

Wspominając owo spotkanie arcybiskup mówił o pierwszym wrażeniu, jakie wywarł na nim przyszły papież - odebrał go jako pasterza, który nie rozstaje się ze swoją trzodą. W 1973 roku w Nowej Hucie "na własne oczy zobaczyłem postać pasterza, który zawsze jest blisko ludzi" - powiedział abp Marini. To pierwsze wrażenie okazało się słuszne i wzmocniło się w okresie, gdy od 1987 r. duchowny pełnił funkcję papieskiego ceremoniarza.

Na pytanie, czy za życia Jana Pawła II odczuwał, że ma do czynienia z przyszłym świętym, abp Marini przyznał, że taka myśl przyszła mu do głowy kilkakrotnie. Zastrzegł przy tym, że wolałby, by bezprecedensowo szybki proces kanonizacji odbył się w zwykłym trybie, niemniej "jest tajemnicą Kościoła i Opatrzności", że w tym wypadku doszło do najszybszej beatyfikacji i kanonizacji.

Były papieski ceremoniarz, który towarzyszył Janowi Pawłowi II w 76 spośród jego 104 pielgrzymek zagranicznych obszernie dzielił się spostrzeżeniami o jego cechach charakteru . "Mimo wszystkich jego "rekordów" (chodzi m.in. o liczbę pielgrzymek - PAP) i rozmów o tym, że była to wielka postać, ja widziałem w nim przede wszystkim człowieka. Był człowiekiem o wielkich ideałach, ale w konkretnych sprawach codziennych po prostu budził wielką sympatię" - wspomina.

Podkreślił spokój Jana Pawła II, który udzielał się również innym, jego prostotę i pogodę w sposobie bycia. Wspominając, jak podczas jednej z pielgrzymek samolot z papieżem nie mógł wylądować w Lesotho, zauważył, że spokój Jan Paweł II zachowywał nawet w najbardziej nieoczekiwanych sytuacjach.

Jednocześnie - mówił - Jan Paweł II stał się "pierwszym papieżem, który otworzył wszystkim wiernym drzwi swojej kaplicy". Swoim współpracownikom zaś "dawał przykład modlitwy". Natomiast ostatnie lata jego życia, okres ciężkiej choroby "są przykładem dla wielu wiernych" - podkreślił.

Arcybiskup przypomniał, że Jan Paweł II nigdy "nie skreślał żadnego kraju z listy swoich możliwych wizyt" i gdyby warunki pozwoliły na jego przyjazd do Rosji, odbyłby taką pielgrzymkę. Dla niego żadne ograniczenia nie istniały - zauważył.

Jak przypomina RIA Nowosti, za pontyfikatu Jana Pawła II, w 1989 roku, Michaił Gorbaczow jako pierwszy przywódca ZSRR złożył wizytę w Watykanie. Krótko później, w marcu 1990 roku ustanowione zostały stosunki dyplomatyczne pomiędzy Stolicą Apostolską i ZSRR.

Borys Budka: Polsce potrzebna jest wspólnota; należy przypominać słowa papieża

Lider PO w poniedziałek odwiedził wraz z parlamentarzystami KO Wadowice - rodzinne miasto Karola Wojtyły. Tego dnia przypada 100. rocznica urodzin papieża Polaka.

Tu wszystko się zaczęło. To 100 lat temu, w tym pięknym małopolskim mieście przyszedł na świat wybitny Polak, który będzie zapamiętany jako wielki zwolennik zjednoczonej Europy; jako człowiek, który powiedział, że nie ma wolności bez solidarności. Dziś, w tych trudnych czasach, gdy tak bardzo potrzebna jest wspólnota, należy te słowa przypomnieć. Należy przypomnieć to, o czym Jan Paweł II mówił przy okazji każdej swojej pielgrzymki do Ojczyzny - o solidarności, o wspólnocie, o tym, że wszyscy jesteśmy równi – powiedział przewodniczący PO.

Jak podkreślił, należy też przypomnieć wkład św. Jana Pawła II "w przemiany w Europie i obalenie muru berlińskiego oraz doprowadzenie do pokojowego upadku komunizmu, ale również olbrzymi wkład w zjednoczenie Europy”. To dzięki Janowi Pawłowi II, zaangażowaniu w proces wstąpienia Polski do UE, udało się wielkie referendum, w którym zdecydowana większość Polaków opowiedziała się za tym, by przystąpić do UE – mówił na rynku w Wadowicach.

Borys Budka zaznaczył, że należy też przypominać papieskie słowa o wartości i godności pracy ludzkiej. W encyklikach mówił o tym – solidarności, pracy i godności człowieka. W czasach trudnych, w czasach pandemii, kiedy jesteśmy w sytuacji ekstremalnej, warto te słowa przypominać – dodał.

Budka podkreślił, że 18 maja oddaje hołd wielkiemu Polakowi, "człowiekowi, bez którego Polska nie byłaby w tym miejscu w Europie, w którym jest dzisiaj”.

Zdaniem lidera PO, rządzący obecnie Polską potrafią wybierać jedynie "pasujące im elementy z nauczania Jana Pawła II".

Senator Bogdan Klich zaznaczył, że św. Jan Paweł II uczył nowoczesnego patriotyzmu. Tkwią mi w pamięci słowa, które wypowiedział w latach 70 podczas procesji Bożego Ciała w Krakowie: Niech nikt nie waży się uczyć nas naszej miłości do Ojczyzny. (…) Jego przywiązanie do polskiej ziemi, tradycji, historii przeniósł daleko stąd, do Rzymu. Stamtąd co rusz słyszeliśmy głos, jak ważny jest patriotyzm, przywiązanie do Ojczyzny, troska i oddanie dla niej. W tym nauczaniu Jana Pawła II nigdy nie było ani odrobiny nacjonalizmu. Było ono (nauczanie - PAP) "włączające". Włączał wszystkich do wspólnoty wolnych ludzi. Był człowiekiem, któremu wolność leżała na sercu. Uczył jej – powiedział.

Przewodniczący PO oraz towarzyszący mu parlamentarzyści w poniedziałek złożyli kwiaty przy pomniku św. Jana Pawła II na wadowickim rynku. Stoi on tuż obok domu rodzinnego Karola Wojtyły oraz przed bazyliką Ofiarowania NMP, w której został ochrzczony i przyjął pierwszą komunię. Zwiedzili też papieskie muzeum.

Karol Wojtyła urodził się w Wadowicach 18 maja 1920 r. Mieszkał w nich do matury. Po jej zdaniu zamieszkał w Krakowie. Miasto zawsze było mu bliskie i często je wspominał. Jako papież Jan Paweł II odwiedził je trzykrotnie.

Papież Franciszek napisał list na otwarcie Instytutu Kultury św. Jana Pawła II

Misją nowego Instytutu będzie refleksja nad najbardziej aktualnymi problemami współczesnego Kościoła i świata w odniesieniu do myśli i nauczania św. Jana Pawła II.

List zostanie odczytany podczas uroczystości podpisania dokumentów powołujących do życia Instytut Kultury Św. Jana Pawła II. Wydarzenie rozpocznie się w poniedziałek o godz. 17.00 i będzie transmitowane równocześnie na dwóch kanałach YouTube (https://youtu.be/5ZuLd7HrZi0 oraz https://www.youtube.com/watch?v=OurfV7oL9A4).

Podczas inauguracji przemówienia wygłoszą również polscy kardynałowie pracujący w Watykanie. Wykład inauguracyjny wygłosi prof. Remi Brague z paryskiej Sorbony.

W informacji przekazanej PAP podano, że inicjatorami projektu są dwie organizacje pozarządowe z Polski, które prowadzą działalność związaną z aktywnością naukową, charytatywną oraz z krzewieniem myśli i kultury chrześcijańskiej. Jest to fundacja Świętego Mikołaja i Fundacja Futura – Iuventa.

Pierwsi studenci zaczną zajęcia wraz z początkiem roku akademickiego 2020/2021. Do współpracy w roli wykładowców Instytut Kultury Św. Jana Pawła II planuje zaprosić wybitnych intelektualistów z całego świata, reprezentujących różne dyscypliny naukowe. Równolegle uruchomiony zostanie program stypendialny dla młodych naukowców.

Papieski Uniwersytet Św. Tomasza z Akwinu w Rzymie Angelicum jest jedną z najbardziej wpływowych uczelni katolickich na świecie, która kształci przyszłe elity Kościoła, wywierając tym samym bardzo istotny wpływ zarówno na sposób myślenia, jak i kierunki zmian dokonujących się w Kościele.

Na tej uczelni młody ks. Karol Wojtyła, przyszły papież Jan Paweł II, dopracowywał swoją formację intelektualną i duchową, odbywając studia w latach 1946-48, wieńcząc je pracą doktorską pt. "Zagadnienia wiary u świętego Jana od Krzyża".

Angelicum, które można śmiało nazwać macierzystą uczelnią Karola Wojtyły, jest naturalnym miejscem do stworzenia instytucji, która będzie inspirować się spuścizną św. Jana Pawła II. Dlatego powołanie Instytutu Kultury Św. Jana Pawła II właśnie na Angelicum przyczyni się do utrwalenia dorobku Karola Wojtyły we współczesnej myśli i kulturze chrześcijańskiej – zaznaczył o. prof. Michał Paluch OP.

Zwrócił uwagę, że na Angelicum studiują elity całego katolickiego świata. Formację intelektualną zdobywają u nas studenci z niemal stu krajów. Dotknięcie ich doświadczeniem spotkania z myślą Jana Pawła II, poprzez aktywność Instytutu Kultury, pozwoli roznieść iskrę jego nauczania do wszystkich zakątków ziemi – dodał.

Działalność instytutu będzie w całości finansowana ze środków prywatnych. "Osoby chcące wesprzeć finansowo funkcjonowanie Instytutu Kultury Św. Jana Pawła II będą mogły tego dokonać za pośrednictwem stron internetowych Angelicum oraz Fundacji Świętego Mikołaja" – podano w informacji.

Witek: Jan Paweł II najskuteczniej przyczynił się do historycznej zmiany związanej z upadkiem komunizmu

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej Sejmu wskazała, że Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II, "przyszedł na świat w dniu szczególnym – 18 maja 1920 r. z wyprawy kijowskiej powracał w glorii zwycięzcy Józef Piłsudski". "Wychował się w wolnym kraju, a formowały go rodzina, polska szkoła i tradycje patriotyczne. Przeżył okupacyjny koszmar. Został nie literatem czy aktorem, lecz kapłanem" - zaznaczyła.

Witek dodała, że Jan Paweł II "zalicza się do tej wyjątkowo nielicznej grupy osób, które odcisnęły wyraziste piętno na XX-wiecznej historii, nie tylko naszej Ojczyzny, lecz całego świata"

Podkrakowski wikary, wychowawca młodzieży, a zarazem rozwijający swe zainteresowania uczony. Biskup i kardynał. Od października 1978 roku następca św. Piotra, pierwszy i, jak dotychczas jedyny w historii, z komunistycznej części Europy - podkreśliła marszałek.

Nie ulega wątpliwości, że w sferze duchowej Jan Paweł II, bo takie imię przybrał po wyborze Karol Wojtyła, był tym, kto najskuteczniej przyczynił się do fundamentalnej, historycznej zmiany u schyłku XX stulecia. Zmiany, związanej z rozpadem komunistycznego systemu. Zmiany, która zburzyła tzw. żelazną kurtynę. Zmiany, która ze zniewolonej, peerelowskiej rzeczywistości przeniosła Polaków do suwerennej, III Rzeczypospolitej - podkreśliła marszałek Sejmu.

Jak dodała, Jan Paweł II w roku 1979, kiedy po raz pierwszy pielgrzymował do rodzinnego kraju, przywiózł ze sobą nadzieję. Wyjeżdżając pozostawił wiarę, że niebawem nadejdzie czas, kiedy zstąpi Duch i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi. Pierwszą oznaką zapowiadanej zmiany stała się Solidarność – a przecież w niespełna rok po jej pojawieniu się zbrodniczy zamach o mało nie przerwał ziemskiej pielgrzymki polskiego papieża...- zauważyła Witek.

Jak dodała, Jan Paweł II "był i pozostanie dla nas wzorem i przykładem głębokiej wiary, patriotyzmu i miłości bliźniego"."Bo przecież my wszyscy z niego! - dodała Witek.

Prezydent: Karol Wojtyła ufał, że Polakom nigdy nie zabraknie wewnętrznej siły

"18 maja 1920 roku w Wadowicach przyszedł na świat Karol Wojtyła – późniejszy papież Jan Paweł II Wielki. Filozof i porywający mówca. Robotnik i duszpasterz inteligencji. Poeta i mąż stanu. Obrońca fundamentalnych wartości moralnych i chrześcijańskiej tożsamości Europy. Zwierzchnik Kościoła katolickiego, odważnie i twórczo wdrażający reformy Soboru Watykańskiego II. Niestrudzony pontifex – budowniczy mostów w świecie trapionym podziałami i konfliktami" - napisał Andrzej Duda w przesłaniu opublikowanym w poniedziałek przez Kancelarię Prezydenta.

"Był jedną z najważniejszych postaci XX wieku. Jego nauczanie oraz osobiste świadectwo życia wciąż poruszają serca i umysły milionów ludzi na całym świecie. Nadal są inspiracją dla wielu inicjatyw religijnych, społecznych, naukowych i kulturalnych. Integracja europejska i zakończenie zimnej wojny, rozwój dialogu ekumenicznego oraz namysł nad etycznymi podstawami nowoczesnej gospodarki, polityki i współpracy międzynarodowej – to tylko wybrane dziedziny, w których św. Jan Paweł II Wielki położył wybitne i trwałe zasługi. Tego bogatego, wielowątkowego dziedzictwa intelektualnego i duchowego nie sposób streścić w kilku zdaniach. Dlatego w setną rocznicę urodzin papieża Polaka pragnę skupić się na jednym, niezmiernie ważnym aspekcie Jego spuścizny" - podkreślił Andrzej Duda.

"Dwieście sześćdziesiąty czwarty Biskup Rzymu urodził się w kraju, który zaledwie od półtora roku cieszył się odzyskaną niepodległością. Ale nie pokojem. Trwała zbrojna walka o umocnienie granic i niezawisłego bytu państwowego Rzeczypospolitej. 15 sierpnia 1920 roku, trzy miesiące po narodzinach przyszłego papieża, dzięki wysiłkom całego naszego narodu dokonał się cud nad Wisłą. Na przedpolach Warszawy Wojsko Polskie powstrzymało marsz komunistycznej Rosji na zachód Europy. Niestety, w 1939 roku Polska znów padła ofiarą agresji. Nasz kraj został podzielony między III Rzeszę a Związek Sowiecki. Młody Karol Wojtyła widział zbrodnie niemieckich nazistów oraz przemoc i bezprawie powojennego reżimu komunistycznego. Wszystko to wstrząsnęło Nim jako człowiekiem wiary, ale też jako humanistą ukształtowanym przez polską kulturę, przenikniętą ideałami wolności i tolerancji. Ojciec Święty mówił o tym wielokrotnie – przypominając również, że Europa od tysiąca lat czerpie z dorobku polskich uczonych i artystów, świętych i błogosławionych, a także bojowników za sprawę wolności i pokojowego współistnienia ludzi różnych ras, kultur, języków i religii" - zaznaczył prezydent.

"Tuż po swoim wyborze na urząd papieski Jan Paweł II Wielki wspomniał, że został wezwany +z dalekiego kraju+. W ten sposób zwrócił uwagę świata na Polskę, uwięzioną wówczas za żelazną kurtyną. Odwiedził nas już w czerwcu 1979 roku. Powitaliśmy Go tłumnie, z nieopisaną radością i entuzjazmem. Z każdą Jego homilią odczuwaliśmy coraz większą jedność i nadzieję. Chłonęliśmy słowa o Bogu i Ojczyźnie, o wolności i godności człowieka, o dumie z dokonań naszych przodków. Z przejęciem słuchaliśmy modlitwy Ojca Świętego o odnowę oblicza ziemi – polskiej ziemi. Niedługo potem wybuchła pokojowa rewolucja Solidarności. Czerpiąc z papieskiego przesłania, wystąpiła ona z hasłem „nie ma wolności bez solidarności”. Jej zmagania rozpoczęły upadek europejskich dyktatur komunistycznych, który wkrótce przyczynił się do rozpadu imperium sowieckiego i uformowania nowego ładu w wymiarze globalnym" - podkreślił Andrzej Duda.

"Nasze historyczne zwycięstwa i sukcesy – te sprzed stu i te sprzed trzydziestu lat - dowiodły, że niezachwiane dążenie do wolności oraz łączące nas więzy solidarności to źródło olbrzymiej siły. Tej siły potrzeba nam także w obliczu współczesnych szans i wyzwań, kiedy razem budujemy nowoczesne państwo. W sposób szczególny potrzebujemy jej właśnie teraz, w tych dniach – po to, abyśmy wspólnie pokonali pandemię Covid-19.Karol Wojtyła ufał, że tej wewnętrznej siły nigdy Polakom nie zabraknie. Jako człowiek głębokiej wiary z nadzieją spoglądał w przyszłość Polski, Europy i świata. Kształtując tę przyszłość, będziemy zawsze pamiętać o największym spośród nas – o papieżu wolności i solidarności" - podkreślił prezydent.

Mosbacher o Janie Pawle II: Był i jest inspiracją miliardów ludzi na całym świecie

Święty Papież Jan Paweł II miał ogromny wkład w upadek komunizmu w Europie, bronił praw człowieka i słynął z inicjatyw na rzecz pokoju; był, i cały czas jest, inspiracją miliardów ludzi na całym świecie - podkreśliła ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher.

Karol Wojtyła urodził się 18 maja 1920 roku w Wadowicach, gdzie spędził dzieciństwo i młodość. W Krakowie studiował polonistykę, a później zdecydował o wstąpieniu do seminarium i wyborze kapłaństwa. Był biskupem pomocniczym i arcybiskupem metropolitą krakowskim. 16 października 1978 r. został wybrany na papieża.

Jan Paweł II był pierwszym papieżem z Polski i pierwszym po 455 latach następcą św. Piotra niebędącym Włochem oraz najmłodszym papieżem od 1864 roku. Jego pontyfikat trwał ponad 26 lat i był drugim, co do długości w dziejach Kościoła.

Zmarł 2 kwietnia 2005 roku. Beatyfikowany został 1 maja 2011 roku przez papieża Benedykta XVI. W 2013 roku papież Franciszek uznał cud uzdrowienie Kostarykanki Floribeth Mora Diaz za wstawiennictwem Jana Pawła II. Kanonizacja odbył się 27 maja 2014 w Rzymie.

"100. lat temu w Wadowicach urodził się wyjątkowy człowiek – Karol Wojtyła. Święty Papież Jan Paweł II miał ogromny wkład w upadek komunizmu w Europie, bronił praw człowieka i słynął z inicjatyw na rzecz pokoju. Był, i cały czas jest, inspiracją miliardów ludzi na całym świecie" - napisała Mosbacher w poniedziałek na Twitterze.