Dziennik Gazeta Prawana logo

Kontrowersje wokół RPD. Pawlak: Grupa wystąpiła z wielkim jazgotem i atakiem

3 września 2020, 21:47
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Rzecznik Praw Dziecka Miłokaj Pawlak
<p>Rzecznik Praw Dziecka Miłokaj Pawlak</p>/PAP
Zostałem zaatakowany po zmanipulowaniu przez niektóre środowiska mojej wypowiedzi. Ataki te mnie nie zrażają, dalej będę stał na straży praw dziecka – zadeklarował w czwartek rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak.

Pawlak wyraził opinię w rozmowie z portalem tvp.info, że ataki na niego związane ze "zmanipulowanymi wypowiedziami jednej z telewizji świadczą o determinacji lewej strony do zwalczania konserwatywnego podejścia do praw dziecka".

Rzecznik odniósł się również do tematu zawiadomienia do Prokuratury Krajowej, o którym poinformował wczoraj. Zawiadomienie to dotyczyło nielegalnej sprzedaży leków wspomagających modyfikację płci.

Uzasadniając je, Pawlak powołał się na artykuł "Zmień sobie płeć, dzieciaku", opublikowany w sierpniowym wydaniu "Tygodnika Solidarność". Opisano w nim dziennikarskie śledztwo ujawniające, że "na internetowych czatach dla transaktywistów osoby małoletnie – np. 14-letnia dziewczynka – są informowane m.in. o nielegalnych sposobach zdobycia środków hormonalnych, mających wpływać na cechy płciowe". Trwa tam również – według publikacji – wymiana informacji np. o nagich zdjęciach dzieci.

– podkreślił.

– tłumaczył RPD.

Dodał, że "sprawa łączy się z tym, że transaktywiści to grupa, która sama określa się jako edukatorzy seksualni".

 – mówił Pawlak. Zauważył jednocześnie, że "gdyby tego typu zdarzenia miały miejsce w szkole, to dyrektor podlegałby odpowiedzialności karnej".

stwierdził.

Zadeklarował, że ataki na niego go nie zrażają.  – zaznaczył Pawlak.

Nawiązując do żądania wystosowanego do Pawlaka przez miasto Poznań o sprostowanie jego wypowiedzi, rzecznik stwierdził, że "warto uświadomić prezydentowi Poznania, że to nie ja, tylko on będzie musiał teraz wyjaśnić, na jakich zasadach finansuje taką organizację". Poza tym – dodał – "prezydent Poznania nie jest władny w sprawach programu edukacji szkolnej, tylko ma dbać o to, żeby pieniędzy wystarczyło na środki higieniczne i by dach w szkole nie przeciekał – to jest zadanie dla włodarza miasta, a nie edukowanie seksualne dzieci".

Kontrowersje wokół rzecznika praw dziecka wybuchły po jego wtorkowej wypowiedzi w TVN24 na temat edukatorów seksualnych. Rzecznik przekonywał wówczas, powołując się na przykład z Poznania, że edukatorzy seksualni "wychwytują dziecko rozchwiane, zaniedbane, któremu dają jakieś środki farmakologiczne, żeby zmieniać jego płeć bez wiedzy i zgody rodziców i lekarzy".  – mówił. 
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj