Dziennik Gazeta Prawana logo

Szpital na Stadionie Narodowym to pilotaż. Techniczny, ale i finansowy

21 października 2020, 07:25
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Rozładunek sprzętu medycznego przed Stadionem Narodowym w Warszawie
<p>Rozładunek sprzętu medycznego przed Stadionem Narodowym w Warszawie</p>/PAP
Szpital tymczasowy na Stadionie Narodowym ma być pilotażem dla innych tego typu projektów. Nie tylko technicznym, ale też finansowym. 

Prace nad uruchomieniem szpitala trwają. Wyposażenie ma zapewnić Agencja Rezerw Materiałowych ze swoich zasobów, pierwsza transza łóżek dotarła przedwczoraj. Docelowo szpital ma mieć 500 miejsc z możliwością zwiększania ich liczby do tysiąca. Natomiast koszty utrzymania personelu – płace i ubezpieczenia – oraz koszty lekarstw będzie pokrywał Narodowy Fundusz Zdrowia.

– podkreśla nasz rozmówca z rządu. Zapadła także decyzja o przygotowaniu drugiego szpitala tymczasowego w Warszawie. Na razie nie ujawniono lokalizacji.

Doświadczenia z przygotowania takich placówek w stolicy mają być wykorzystane w tworzeniu podobnych w innych województwach. I to zarówno te techniczne i formalne, jak i finansowe. W przypadku szpitala na Stadionie Narodowym podstawą do jego utworzenia ma być umowa zawarta przez premiera z zarządzającą stadionem spółką PL2012+. – – mówi nasz rozmówca. Umowę ma zawrzeć w imieniu premiera szef jego kancelarii Michał Dworczyk.

Niezależnie od tego, że szpital na Narodowym ma być finansowany i z budżetu NFZ, i kancelarii premiera, ostatecznie wszystkie pieniądze użyte do tego celu mogą pochodzić z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19. Z niego bowiem rząd pokrywa większość kosztów związanych z walką z epidemią. Ile może wydać? Wiosną, tworząc plan finansowy funduszu covidowego, szacowano, że bezpośredni koszt opieki zdrowotnej nad chorymi na COVID-19 w całym kraju powinien wynosić około 5,3 mld zł. To miał być bezpośredni koszt świadczeń opieki zdrowotnej nad zakażonymi koronawirusem. Ale pula pieniędzy z funduszu, jakimi ma dysponować minister zdrowia, jest dwa razy większa. Dodatkowe 4 mld zł NFZ miał dostać na pokrycie strat z tytułu zwolnienia ze składek (wprowadzonego przez tarczę antykryzysową).

Jednak fakt, że w planie zapisano 10 mld zł, nie oznacza, że tyle ostatecznie zostanie wydane na ten cel. Kwota może być większa, bo operacyjne możliwości finansowania dodatkowych wydatków z funduszu są duże. Do tej pory zebrał on około 82 mld zł, bo za tyle Bank Gospodarstwa Krajowego sprzedał obligacje na jego rzecz. Z tej sumy rozdysponowano około 65 mld zł – było to głównie finansowanie skutków uruchomienia tarczy antykryzysowej, w tym kosztów zwolnienia ze składek na ZUS, finansowania postojowego czy pożyczek dla osób prowadzących działalność gospodarczą. Całoroczny plan zakłada emisje obligacji na łącznie ponad 112 mld zł.

Jeśli będzie taka potrzeba, rząd może również sięgnąć po dodatkowe pieniądze bezpośrednio z budżetu. Minister finansów Tadeusz Kościński w wywiadzie dla Interii powiedział, że po wrześniu deficyt w budżecie nadal wynosi około 13 mld zł. Jeśli zestawić to z całorocznym limitem deficytu na poziomie 109,3 mld zł, to widać, że zakładka na poczet dodatkowego finansowania jest bardzo duża. I może być potrzebna, bo plany rządu nie kończą się na pomyśle tworzenia szpitali polowych w każdym województwie. Rząd ma przystosowywać także kolejne szpitale powiatowe do przyjmowania pacjentów covidowych – ma w nich zostać przygotowane 10 tys. łóżek. W niektórych rejonach kraju może to oznaczać, że na nawet co drugi szpital powiatowy stanie się szpitalem covidowym.

– podkreśla nasz rozmówca z rządu.

Zapewnienie nowych miejsc w szpitalach i dodatkowego personelu medycznego to obecnie priorytet. Wczoraj zajętych przez chorych z COViD-19 było blisko 9 tys. łóżek. Do końca tygodnia do dyspozycji powinno być ich 20 tys. – – podkreśla nasz rozmówca z kręgów rządowych.

Nowe szpitale mają być wpisane w trzypoziomową strukturę placówek przeznaczonych do walki z epidemią. I poziom to miejsca dla najlżejszych przypadków pacjentów, którzy wymagają opieki i podawania leków przeciwwirusowych. Poziom II to miejsca dla zakażonych koronawirusem z chorobami współistniejącymi, np. wieńcówką. Poziom III ma być przeznaczony dla najcięższych przypadków i tam w większości będę miejsca respiratorowe. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj