Dziennik Gazeta Prawana logo

Tajne rozmowy SB z ks. Gulbinowiczem. "Dokumenty nie pokazują biało-czarnego świata"

26 listopada 2020, 20:10
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Kardynał Henryk Gulbinowicz
<p>Kardynał Henryk Gulbinowicz</p>/Agencja Gazeta
Tajne rozmowy ks. Henryka Gulbinowicza z SB były tematem spotkania historyków, które w czwartek odbyło się w IPN w Warszawie. "Oderwijmy się od tabloidyzacji tej sprawy; dokumenty nie pokazują nam biało-czarnego świata, lecz świat pełny szarości" - apelował historyk prof. Filip Musiał. Czyli jaki dokładnie? 

Podczas spotkania wokół jednej z najnowszych publikacji IPN "Dialog należy kontynuować..." o tzw. rozmowach operacyjnych SB z ks. Gulbinowiczem w latach 1969-85, badacze starali się m.in. omówić motywację duchownego w tej sprawie, co wpływa na całościową ocenę biografii zmarłego niedawno b. metropolity wrocławskiego. Temat ten w ostatnim czasie wzbudził w Polsce kontrowersje wśród duchowieństwa, działaczy opozycji w PRL-u i badaczy XX-wiecznej historii Polski.

Trwająca prawie dwie godziny dyskusja, w której wzięli udział twórcy publikacji dr hab. Rafał Łatka i dr hab. Filip Musiał, a także komentujący ją prof. Jan Żaryn, dr hab. Paweł Skibiński i ks. dr hab. Dominik Zamiatała, w całości jest dostępna na kanale IPN na You Tube. Wśród ważnych jej konkluzji było stwierdzenie, że w tego rodzaju sprawach należy ostrożnie wyciągać daleko idące oceny moralne - w tym przypadku dotyczące wyłącznie kontaktów kard. Henryka Gulbinowicza z SB, które historycy dość zgodnie ocenili jako błędną grę z reżimem komunistycznym.

- powiedział dr hab. Rafał Łatka, który pracuje w Biurze Badań Historycznych IPN, gdzie kieruje Centralnym Projektem Badawczym IPN "Władze komunistyczne wobec Kościołów i związków wyznaniowych w Polsce 1944–1989".

- dodał historyk.

Podkreślił też, że opublikowany zbiór dokumentów (łącznie jest ich 57) pokazuje korzyści, które z rozmów odnosiły obie strony - ks. Henryk Gulbinowicz i funkcjonariusze Departamentu IV MSW. W ich świetle - jak przekonywał - duchowny "nie jawi się już jako postać jednoznacznie zdefiniowana". Prof. Łatka dodał przy tym, że dla ks. Gulbinowicza powodem prowadzenia rozmów z SB była chęć ułożenia sobie relacji z władzami - "żeby te relacje przebiegały w bezkonfliktowy, spokojny sposób, by nie był zwalczany przez władze tak jak wielu opozycyjnych biskupów". Innym powodem zgody na rozmowy - jak dodał historyk - "była chęć utrzymania w tajemnicy jego niemoralnego prowadzenia się w okresie posługi w Olsztynie i w Białymstoku" (chodzi tutaj o skłonności homoseksualne ks. Gulbinowicza).

Badacz przypomniał też, że dzięki rozmowom z SB ks. Gulbinowicz chciał uzyskać pozwolenia na budowę nowych świątyń, ale także uzyskać zgodę na zostanie metropolitą wrocławskim. O tym ostatnim, w ocenie prof. Łatki, zadecydowały rozmowy kapłana z szefem Departamentu IV MSW gen. Konradem Straszewskim.

- tłumaczył prof. Łatka.

Historyk wskazał też, że publikacja "Dialog należy kontynuować..." nie neguje opozycyjnych zachowań hierarchy wobec komunistycznej bezpieki i władz PRL.  - zaznaczył historyk.

Zwrócił też uwagę, że umożliwił kard. Gulbinowiczowi odniesienie się do zarzutów, lecz duchowny z tego nie skorzystał.  - wyjaśnił.

"Gra z reżimem komunistycznym"

Hipotezę o prowadzonej przez ks. Gulbinowicza "grze z reżimem komunistycznym" badacze postawili w konkluzji opracowania zbioru dokumentów. W ocenie historyków hierarcha uznawał, że "deklaratywna współpraca z władzami jest skuteczniejszą drogą realizacji misji Kościoła niż dążenie do otwartego konfliktu", choć jednocześnie ta postawa zmieniła się na początku lat 80., gdy duchowny - utożsamiając się z ideami Solidarności - mocno ją wspierał.

Podczas dyskusji pojawiła się też kwestia - co błędnie przedstawia się w niektórych mediach - określania rozmów ks. Gulbinowicza z SB jako jego współpracy z tajnymi służbami PRL lub wręcz - jak napisał jeden z portali - jego "agenturalnej przeszłości". Z analizy twórców publikacji "Dialog należy kontynuować..." wynika, że, mimo iż esbecy traktowali ks. Gulbinowicza jako kandydata na tajnego współpracownika, to jednak do tego rodzaju werbunku nigdy nie doszło.

- podkreślił podczas spotkania prof. Filip Musiał, który na co dzień kieruje krakowskim oddziałem IPN i jest również autorem cenionej publikacji "Podręcznik bezpieki" o tajnej pracy operacyjnej Służby Bezpieczeństwa w świetle wydawnictw MSW w latach 1970-89.

Historyk ten wskazał też na ciekawy wątek roli, jaką odegrał w zainicjowaniu i podtrzymywaniu rozmów ks. Gulbinowicza z bezpieką tajny współpracownik o pseudonimie "Orion", czyli - jak wynika z zachowanych materiałów ewidencyjnych - ks. Edward Pietkiewicz, który był przyjacielem ks. Gulbinowicza.  - stwierdził szef krakowskiego IPN.

Omawiając sprawę stopnia zaangażowania się ks. Gulbinowicza w kontakty z SB i związanych z tym, czasem zbyt łatwo formułowanych, ocen moralnych prof. Filip Musiał zaapelował o rzetelne zapoznanie się z wydaną właśnie publikacją "Dialog należy kontynuować...".

- mówił. - podkreślił prof. Musiał.

Podczas spotkania historycy odnieśli się również do sprawy utrzymywania przez ks. Gulbinowicza rozmów z SB w tajemnicy przed prymasem Polski kard. Stefanem Wyszyńskim. Temat ten poruszył prof. Jan Żaryn, który przyznał, że od 2006 r. znał dokumenty potwierdzające dialog operacyjny SB ks. Henrykiem Gulbinowiczem; również w czasie, gdy powstawała publikacja IPN o kard. Gulbinowiczu, jako o wyłącznie niezłomnym wobec władz PRL hierarsze. Dodał przy tym, że mimo to nie zdecydował się wówczas podważyć wizerunku kardynała.

 - podkreślił prof. Żaryn, kierując swoje słowa do twórców publikacji.

Były metropolita wrocławski kard. Henryk Gulbinowicz zmarł 16 listopada br. Na 10 dni przed jego śmiercią Stolica Apostolska ogłosiła, że pozbawiła kard. Gulbinowicza prawa używania insygniów biskupich. Hierarcha miał również zakaz uczestnictwa w jakichkolwiek celebracjach lub spotkaniach publicznych. Sankcje te nałożono na kardynała za - jak podał 7 listopada br. "L'Osservatore Romano" - "molestowania, akty homoseksualne i współpracę z SB".

W ocenie części działaczy opozycji w okresie PRL-u, w tym historyków IPN, zarzut dotyczący współpracy ks. Gulbinowicza z SB jest "kłamliwym nonsensem". " - napisali w liście otwartym byli opozycjoniści, w tym także prof. Włodzimierz Suleja, prof. Krzysztof Kawalec, prof. Tadeusz Wolsza. Ich zdaniem sprawa ta wymaga jednoznacznych dowodów.

Przeciwko stwierdzeniom z listu zaprotestował dyrektor Wojskowego Biura Historycznego dr hab. Sławomir Cenckiewicz, który określił kard. Gulbinowicza jako "współpracownika bezpieki" i "wątpliwego obyczajowo". podkreślił historyk, wskazując też, że list byłych opozycjonistów "nie jest pytaniem o prawdę, bo zawiera jasne i fałszywe stanowisko w sprawie materiałów SB dot. Gulbinowicza".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj