Dziennik Gazeta Prawana logo

Łódź: Przed sądem stanęli rodzice oskarżeni o usiłowanie zabójstwa 4-miesięcznej córki

8 marca 2021, 16:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
sąd prawo fot. shutterstock
<p>sąd prawo fot. shutterstock</p>/shutterstock
O usiłowanie zabójstwa swojej 4-miesięcznej córki, znęcanie się nad nią ze szczególnym okrucieństwem i spowodowanie obrażeń zagrażających życiu oskarżeni są rodzice obecnie rocznej Antosi, którzy stanęli w poniedziałek przed Sądem Okręgowym w Łodzi. Obojgu może grozić dożywocie.

W poniedziałek przed łódzkim sądem stanęli rodzice ponad rocznej Antosi. W chwili, gdy u ich dziecka doszło do powstania zagrażających życiu obrażeń, matka Agata K. miała 26 lat, jej partner Kacper J. - 25.

Zespół dziecka potrząsanego 

Akt oskarżenia dotyczy wydarzeń, które miały miejsce między wrześniem i grudniem 2019 roku. Na początku grudnia do jednego z łódzkich szpitali zgłosiła się Agata K. wraz ze swoją niespełna 4–miesięczną córką. U dziecka stwierdzono sińce i urazy wewnątrzczaszkowe charakterystyczne dla zespołu dziecka potrząsanego. W trybie pilnym dziewczynka poddana została neurochirurgicznej operacji ratującej życie.

Nie był to pierwszy pobyt dziewczynki w szpitalu. Wcześniej Antosia trafiła tam w październiku, także z urazem wewnątrzczaszkowym. Wówczas również przeszła operację. Po tym zdarzeniu szpital zawiadomił sąd rodzinny, który ustanowił kuratora dla rodziny.

Zarzuty usiłowania zabójstwa

Jak podkreśliła prokurator Monika Tomkowiak z Prokuratury Łódź Bałuty, obojgu rodzicom postawiono zarzuty usiłowania zabójstwa dziewczynki połączone ze szczególnym okrucieństwem; ich działanie doprowadziło u dziecka do choroby realnie zagrażającej życiu.

Matka dziewczynki nie przyznała się przed sądem do postawionych zarzutów. Według niej, do obrażeń u dziewczynki miało dochodzić wtedy, gdy opiekował się nią ojciec, podczas gdy ona sama była nieobecna, np. szukała pracy. Kiedy u dziecka występowały niepokojące objawy, partner miał namawiać ją, by nie korzystała z pomocy medycznej, aby uniknąć oskarżenia o spowodowanie u małej urazów.

Gdy dziecko trafiło już do szpitala, Kacper J. instruował partnerkę, co ma zeznawać i namawiał do wzięcia winy na siebie - kobieta początkowo mówiła w śledztwie, że do obrażeń u dziecka doszło, gdy przewróciła się, niosąc córkę na rękach. Przed sądem odwołała te słowa, twierdząc, że była zastraszana przez partnera.

zaznaczyła.

Oskarżony ojciec nie przyznał się do usiłowania zabójstwa córeczki, ale zaznaczył, że zdaje sobie sprawę, iż ją skrzywdził i jego czyn jest haniebny oraz zasługuje na karę. Podkreślił, że to on ponosi całą winę za obrażenia powstałe u dziecka. Dodał, że na jego postępowanie miało wpływ uzależnienie od leków.

Oboje oskarżeni kilkukrotnie przyznali przed sądem, że opieka nad małym dzieckiem ich przerosła i "nie dorośli do roli rodziców".

Kolejna rozprawa w tej sprawie odbędzie się za miesiąc. Ze względu na wysoką karę, grożącą za zbrodnię usiłowania zabójstwa - może to być nawet dożywocie - sąd przedłużył areszt dla obojga oskarżonych. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj