Zdjęcia plakatu z budynku przy Alejach Ujazdowskich 1/3 udostępniło na Facebooku Stowarzyszenie Interwencji Prawnej. "Taki oto napis zobaczą Afrykańczycy, którzy ubiegają się w Polsce o ochronę międzynarodową, gdy zjawią się w budynku Rady ds. Uchodźców, aby zapoznać się z aktami swojej sprawy. Brakuje nam słów, żeby to skomentować" – czytamy we wpisie stowarzyszenia.

Reklama

Pytania w sprawie tabliczki TVN Warszawa przesłało do Rady ds. Uchodźców. - Opisane zdarzenie jest zachowaniem absolutnie nieakceptowalnym. W imieniu Pana Grzegorza Dostatniego, Przewodniczącego Rady do Spraw Uchodźców, wyrażamy ubolewanie, że takie słowa zostały umieszczone na drzwiach prowadzących do pomieszczeń biurowych zajmowanych m.in. przez Radę ds. Uchodźców - poinformowała w mailu Beata Gumowska z Wydziału Obsługi Rady do Spraw Uchodźców Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Zapewniła, że kartka wisiała krótko, a gdy została zauważona została "niezwłocznie zdjęta z drzwi". - Podjęto też od razu próbę ustalenia odpowiedzialnej za to osoby. Niestety jest to niemożliwe, ponieważ pomieszczenia w korytarzu, do którego prowadzą drzwi, na których była zawieszona kartka, zajmowane są przez pracowników różnych komórek organizacyjnych. Takie zachowanie jest nieakceptowalne i nie przystoi pracownikom administracji państwowej. W związku z tym postanowiliśmy jeszcze raz uczulić pracowników na temat etyki pracy. Dołożymy wszelkich starań, aby takie sytuacje nie miały miejsca - zapewniła Gumowska.