Starcia z demonstrantami w Warszawie podczas Marszu Niepodległości, postrzelony w twarz gumową kulą fotoreporter, pałowanie dziennikarzy, zatrzymywanie czy gazowanie posłów. To tylko niektóre interwencje policji na demonstracjach 11 listopada i podczas Strajku Kobiet, które odbiły się szerokim echem. Głośno było też o antyterrorystach, których interwencja w cywilnych ubraniach z użyciem pałek teleskopowych wzbudziła wiele kontrowersji. Od tych wydarzeń minęło kilka miesięcy. Sprawdziliśmy, czy i jak zakończyły się postępowania dotyczące zachowania policjantów.
– wyjaśnia nadkomisarz Sylwester Marczak, rzecznik prasowy komendanta stołecznego Policji. W tych postępowaniach dyscyplinarnych uznano winę funkcjonariuszy, ale w pięciu przypadkach odstąpiono od wymierzenia kar dyscyplinarnych. W jednym postępowaniu wymierzono karę: jest nią upomnienie. Czyli przełożony wyjaśnił funkcjonariuszowi, że jeśli takie zachowanie się powtórzy, to wtedy konsekwencje będą bardziej surowe.
CZYTAJ WIĘCEJ W INTERNETOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>