RPO przypomina, że z oświadczenia wynika m.in., że Marian Banaś jest inwigilowany i represjonowany przez służby specjalne, a działania tych służb – w tym przede wszystkim Centralnego Biura Antykorupcyjnego - podejmowane wobec niego i członków jego rodziny mają na celu zmuszenie go do zrzeczenia się stanowiska prezesa NIK. RPO przyjął to oświadczenie z najwyższym zaniepokojeniem - przekazało w piątek jego biuro.

Reklama

Prawidłowe wykonywanie zadań przez NIK - przede wszystkim kontrolowanie działalności organów administracji rządowej, Narodowego Banku Polskiego, państwowych osób prawnych i innych państwowych jednostek organizacyjnych z punktu widzenia legalności, gospodarności, celowości i rzetelności - wymaga niezależności jej prezesa - wskazuje Bodnar.

RPO pisze do Komisji do Spraw Służb Specjalnych Sejmu RP

RPO przypomina jednocześnie, że niezależność ta jest gwarantowana na podstawie art. 205 i 206 Konstytucji. Służą jej: tryb wybierania prezesa NIK, ograniczenia dotyczące wykonywania dodatkowej działalności i zakaz przynależności do partii politycznej, związku zawodowego lub prowadzenia działalności publicznej niedającej się pogodzić z godnością urzędu oraz immunitet – zakaz pociągnięcia do odpowiedzialności karnej i pozbawienia wolności bez zgody Sejmu. Służy jej także szczegółowe unormowanie w ustawie o NIK co do przypadków, kiedy może dojść do odwołania prezesa - czytamy w przesłanym komunikacie.

Rzecznik zwraca też uwagę, że niezależność prezesa NIK nie wyklucza prowadzenia przez odpowiednie organy czynności procesowych, operacyjno-rozpoznawczych, czy nawet kontroli operacyjnej, dotyczących ewentualnych czynów zabronionych popełnionych przez osobę sprawującą tę funkcję.

Zdaniem RPO okoliczności wskazane w oświadczeniu Mariana Banasia dotyczą osoby, która od wielu lat sprawowała wysokie urzędy państwowe, m.in. ministra finansów, szefa Krajowej Administracji Skarbowej i Służby Celnej, Generalnego Inspektora Informacji Finansowej oraz Pełnomocnika Rządu do Spraw Zwalczania Nieprawidłowości Finansowych na Szkodę Rzeczypospolitej Polskiej lub Unii Europejskiej. Nie sposób zatem przejść do porządku dziennego nad treścią tego oświadczenia - ocenia RPO.

W związku z powyższym, mając na uwadze zakres działania Komisji do Spraw Służb Specjalnych Sejmu RP, zwracam się z uprzejmą prośbą do Pana Przewodniczącego o zbadanie okoliczności podanych w oświadczeniu Prezesa NIK i poinformowanie mnie o poczynionych ustaleniach – napisał Adam Bodnar do posła Waldemara Andzela.

W środę Prokuratura Regionalna w Białymstoku poinformowała, że funkcjonariusze CBA w związku ze śledztwem ws. prowadzą przeszukania w wytypowanych miejscach. O takie czynności wnioskowało do prokuratury CBA. Chodzi o śledztwo dotyczące m.in. podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych Mariana Banasia. Agenci CBA przeszukali dom syna szefa NIK.

Odnosząc się do akcji CBA Marian Banaś oświadczył, że działania Biura wobec jego syna "nie mogą być rozpatrywane bez kontekstu", jakim jest opublikowanie dzień wcześniej przez media wyników kontroli NIK dotyczącej organizacji wyborów korespondencyjnych na urząd prezydenta RP. Według niego każdy, kto się nie zgadza z obecną władzą "na podstawie pomówień może być w każdej chwili aresztowany i skazany". To w czystej postaci państwo policyjne, w którym rządzą służby, a nie premier, prezydent czy parlament – mówił szef NIK.