Dziennik Gazeta Prawana logo

Morawieckiego zapytano o Banasia. "Nikt nie może być szczególnie traktowany"

28 kwietnia 2021, 21:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mateusz Morawiecki
<p>Mateusz Morawiecki</p>/PAP
Nikt w państwie nie może być traktowany w sposób szczególny - ocenił w środę premier Mateusz Morawiecki odnosząc się do oświadczenia szefa NIK Mariana Banasia, który powiedział dziennikarzom, że Polska jest państwem policyjnym, w którym rządzą służby, a nie premier, prezydent, czy parlament.

W środę Prokuratura Regionalna w Białymstoku poinformowała, że funkcjonariusze CBA w związku ze śledztwem prowadzą przeszukania w wytypowanym miejscach. O takie czynności wnioskowało do prokuratury CBA. Jak informowała "Wirtualna Polska" agenci CBA przeszukali podwarszawski dom syna szefa NIK Mariana Banasia.

Banaś o akcji CBA

Odnosząc się do akcji CBA Banaś oświadczył, że działania Biura wobec jego syna "nie mogą być rozpatrywane bez kontekstu, jakim jest opublikowanie wczoraj przez media wyników kontroli dotyczącej organizacji wyborów korespondencyjnych na urząd prezydenta RP". Według niego każdy, kto się nie zgadza z obecną władzą "na podstawie pomówień może być w każdej chwili aresztowany i skazany".  – mówił szef NIK.

Odpowiedź premiera

Do sprawy w wywiadzie dla Polsat News oraz na portalu interia.pl odniósł się premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu zaznaczył, że "nie ma lepszych od innych, każdy musi być sprawdzany przez służby".

 - powiedział premier.

Dodał, że "nikt w państwie nie może być traktowany w sposób szczególny". podkreślił.

Premier wskazał jednocześnie, że Marian Banaś, jako minister finansów, przyczynił się do skutecznej walki z mafiami VAT-owskimi. Dodał, że zna jego życiorys z lat walki z komuną.  - ocenił.

Funkcjonariusze CBA prowadzili w środę przeszukania w wytypowanym miejscach, w związku ze śledztwem dotyczącym m.in. podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych Mariana Banasia. Biuro wnioskowało o takie czynności, postanowienie wydała Prokuratura Regionalna w Białymstoku, która nie podaje jednak żadnych szczegółów.

Podstawą śledztwa prowadzonego od półtora roku przez Prokuraturę Regionalną w Białymstoku, a dotyczącego oświadczeń majątkowych Mariana Banasia, są trzy zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, które wpłynęły od grupy posłów opozycji, w tym m.in. posła Jana Grabca (Koalicja Obywatelska), Generalnego Inspektora Informacji Finansowej i z Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Na początku marca ub. roku CBA dołączyło kolejne własne zawiadomienie.

W sprawie nikomu dotąd nie postawiono zarzutów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj